Skąd się wzięło prima aprilis? Zobacz najlepsze żarty!

0
74
źródło: pixabay.com

Prima aprilis – uważaj, bo się pomylisz! Pierwszy dzień kwietnia jest od średniowiecza dniem żartów. Co ciekawe pochodzenie tego święta nigdy nie zostało dokładnie wyjaśnione. Ale istnieje wiele hipotez na temat genezy prima aprilis.

Pierwszy dzień kwietnia na tapet wzięli Antoni Słonimski i Adam Mickiewicz w satyrycznym tomie “W oparach absurdu”:

Dzień pierwszy kwietnia, tak zwany prima aprilis (prima znaczy po łacinie dzień, aprilis – bzdura), jest jedynym dniem w całym roku, kiedy pędzące ku wiośnie żywioły, myśli, słowa i zmysły obchodzą szalony, obłąkany karnawał i korzystając z tradycyjnego przywileju puszczają się na kosmiczne żarty, międzyplanetarne awantury, niespodzianki rozpętanego chaosu i tryumfującą bzdurą zadają na każdym kroku kłam ustalonemu porządkowi rzeczy!

Obywatele! Przyzwyczailiście się z pokolenia na pokolenie mówić tego dnia do bliźnich w sposób głupawy: „O, rękaw podarłeś!” albo: „Kazio przyjechał!” – gdy tymczasem rękaw wcale nie wyjeżdżał, Kazio zaś jest calusieńki. Wybuchacie potem śmiechem, krzycząc bliźniemu: „Prima aprilis!” – co po łacinie znaczy: „Oszukałem cię” (prima – oszuka, aprilis – łemcię).

Kto wymyślił prima aprilis? Według jednej z hipotez dzień żartów wywodzi się z rzymskiego zwyczaju Cerialii, które było obchodzone na początku kwietnia, na część bogini Ceres. Według innej prima aprilis jest kontynuacją rzymskiego święta Veneralia, obchodzonego 1 kwietnia. Tego dnia dozwolone były wszelkiej maści psikusy, żarty, kawały.

Historycy przypuszczają, że prima aprilis zagościło na stale w kalendarzu dzięki Francuzom, w 1564 roku, kiedy Karol IX zreformował kalendarz i zmienił pierwszy dzień nowego roku z 1 kwietnia na 1 stycznia. Dziś nazwa prima aprilis we Francji nawiązuje do przypinania do pleców kartki z rybą wtedy, kiedy się kogoś nabierze – wyjaśnia Wikipedia.
W krajach anglojęzycznych prima aprilis to “Dzień Głupców” (April Fools’ Day). Szkoci pierwszy dzień kwietnia ochrzcili mianem “polowania na głupca” (Hunt the gowk Day) a Litwini – “Dniem kłamcy”.
W Polsce primaaprilisowe żarty stały się popularne na przełomie XVI i XVII wieku. Nie oparł się im Jan Brzechwa w wierszu “Prima aprilis”:
Wiecie, co było 1 kwietnia?
Kokoszce wyrósł wielbłądzi garb,
W niebie fruwała krowa stuletnia,
A na topoli świergotał karp.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię