Kobieta z Minnesoty wyprała… kota. Miał dużo szczęścia

0
364
Envato Elements, zdj. ilustracyjne

Jeżeli to prawda, że koty mają dziewięć żyć, to Feliksowi z Saint Paul w Minnesocie zostało tylko osiem. Kot przeżył 35-minutowy cykl prania. Zwierzak wskoczył do pralki i ukrył się w bieliźnie. Właścicielka była przerażona.

To był moment. Stefani Carroll-Kirchoff, właścicielka rocznego Feliksa, o mało nie zemdlała kiedy zorientowała się, że wyprała ukochanego pupila. Ciekawski kot wskoczył do pralki pod nieuwagę swojej pani. Przetrwał 35-minut.

Właścicielka natychmiast zadzwoniła po pomoc. Kociak w krytycznym stanie został przewieziony do specjalistycznej kliniki i poddany terapii tlenowej. Feliks omal nie stracił wzroku.

Leczenie kota jest bardzo drogie – dzienny koszt wynosi tysiąc dolarów. Kobiety na to nie stać.

W internecie trwa zbiórka pieniędzy na leczenie Feliksa. Pieniądze można wpłacać tu.

Zrobię wszystko co w mojej mocy, by przeżył. Jestem mu to winna

– mówi Stefani Carroll-Kirchoff, właścicielka kota.

Internauci nie zawiedli – udało się zebrać już ponad 11 tys. dolarów na leczenie zwierzaka. Feliks czuje się coraz lepiej. Zaczął jeść – informują pracownicy Animal Emergency & Referral Center w Oakdale.

Trzymamy kciuki!

Animal Emergency & Referral Center of Minnesota

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię