Dziennikarz Kamil Durczok przeprasza. Uniknie aresztu (WIDEO)

0
847
Czas czytania około < 1 minuta

Sąd rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie Kamila Durczoka. 51-letni dziennikarz spowodował kolizję prowadząc samochód pod wpływem alkoholu. 

Do kolizji doszło w piątek 26 lipca na autostradzie A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Dziennikarz miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

O tymczasowe aresztowanie dziennikarza wnioskowała prokuratura argumentując, że czyn popełniony przez Kamila Durczoka zagrożony jest surową karą. Oprócz prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości prokuratura zarzuciła Durczokowi sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Sąd nie podzielił tej opinii.

Prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości jest w Polsce przestępstwem, zagrożonym karą do dwóch lat pozbawienia wolności.

Bardzo, bardzo wszystkich przepraszam. Wszystkich tych, którzy we mnie wierzyli, wszystkich tych, którzy mi ufali. To są dla mnie bardzo trudne dni. Mam pełną świadomość,  że to, co się wydarzyło, jest karygodne. Ani przez moment nie zaprzeczałem faktom, które zgromadziła w tej sprawie policja i prokuratura – powiedział Kamil Durczok.

Wobec Kamila Durczoka zastosowano poręczenie majątkowe w wys. 15 tys. złotych. Dziennikarz ma zakaz opuszczania kraju i został objęty dozorem policyjnym.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię