Z ostatniej chwili: Zaostrza się konflikt pomiędzy prezydentami Francji i Brazylii

0
264
helicopter extinguishes forest fire on the slope of a fuming mountain

SAO PAULO, Brazylia – Prezydent Brazylii cofnął wcześniejsze odrzucenie pomocy Grupy Siedmiu Narodów w postaci 22 milionów dolarów. Pieniądze miały być przeznaczone na walkę z pożarami pustoszącymi lasy deszczowe Amazonii.

Prezydent Brazylii, Jair Bolsonaro powiedział, że wszelkie rozważania na temat pomocy są uzależnione od tego, w jaka stronę pójdzie spór pomiędzy nim, a prezydentem Emmanuelem Macronem

Bolsanaro powiedział, że nie podejmie ostatecznej decyzji, dopóki Macron nie przeprosi za uwagi, że Bolsonaro przyczynił się do rozwoju kryzysu. Prezydent Brazylii uznał to za atak na suwerenność Brazylii.

„Przed podjęciem jakichkolwiek rozmów lub przyjmowaniem czegokolwiek ze strony Francji, nawet jeśli wynika to z najlepszych możliwych intencji, Macron musi wycofać swoje słowa. Potem możemy porozmawiać” – powiedział dziennikarzom.

Smutnym jest fakt, że najwyżsi urzędnicy państw Francji i Brazylii bawią się w kłótnie, podczas gdy płoną najcenniejsze na świecie lasy deszczowe.

Przypomnijmy: w zeszłym tygodniu Macron zagroził, że zablokuje umowę o wolnym handlu między Unią Europejską, a Ameryką Łacińską mówiąc, że Bolsonaro okłamał go o swoim zaangażowaniu w ochronę środowiska. W weekend Bolsonaro zdawał się kpić z wyglądu żony prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Prezydent Bolsonaro obwinia organizacje pozarządowe za pożary lasów deszczowych Amazonii. Powiedział, że możliwym jest iż organizacje pozarządowe podpalają amazońskie lasy deszczowe, aby ośmieszyć jego rząd. (Reuters)

Brazylia powiedziała, że odrzuci ofertę pomocy, ponieważ nie była zaangażowana w proces decyzyjny, powiedział we wtorek ambasador tego kraju we Francji.

Bolsonaro – sceptyk zmian klimatu – zakwestionował „mentalność kolonialną” grupy.

„Nie możemy zaakceptować faktu, że prezydent Macron wydaje niewłaściwe i nieuzasadnione ataki na Amazonkę” – napisał na Twitterze. „Ani też, że nie ukrywa swoich zamiarów, by z sojuszem krajów G-7 uratować Amazonkę, tak jakby była kolonią lub ziemią niczyją”.

W poniedziałek minister środowiska Brazylii powiedział, że Brazylia z zadowoleniem przyjmie pomoc.
„Myślę, że musimy zebrać jak najwięcej narzędzi, aby rozwiązać ten problem”, powiedział w brazylijskiej telewizji w poniedziałek. Gubernatorzy Amazonii powiedzieli, że są gotowi ominąć rząd federalny Brazylii i w razie potrzeby negocjować bezpośrednio z Europą.

„Nie możemy sobie pozwolić na brak tych zasobów”, powiedział w poniedziałek gubernator stanu Wilson Lima dla lokalnej gazety Folha de Sao Paulo.

Brazylijski minister spraw zagranicznych Ernesto Araújo wezwał kraje europejskie do przekazywania pomocy za pośrednictwem konwencji klimatycznej ONZ zamiast tworzenia nowych inicjatyw.

„Jest oczywiste, że niektóre kanały polityczne próbują ekstrapolować prawdziwe obawy dotyczące środowiska i wykorzystywać je w sfabrykowanym kryzysie jako pretekstu do wprowadzenia mechanizmów kontroli zagranicznej Amazonki” – napisał na Twitterze.

Przed wyborami Bolsonaro prowadził kampanię obietnicy otwarcia Amazonii na biznes i rozwój. Od czasu jego inauguracji w styczniu gwałtownie wzrosło wylesianie i pożary lasów deszczowych.

Na początku tego miesiąca Niemcy i Norwegia obcięły łącznie 72 miliony dolarów funduszy po tym, jak Bolsonaro zapowiedział, że wykorzysta część tych funduszy na przekazanie pieniędzy hodowcom bydła i soi.

Reakcja prezydenta Brazylii na pożary przeszła błyskawicznie w największy międzynarodowy i krajowy kryzys Bolsonaro od czasu objęcia urzędu. Według ostatnich badań ankietowych Bolsonaro popiera już tylko 41 procent respondentów, a dla porównania w lutym, aż 57,5 procent ankietowanych popierało prezydenta.

Siedem stanów brazylijskich wezwało armię do pomocy w pożarach. W sobotę Ministerstwo Obrony ogłosiło 44.000 żołnierzy gotowych do rozmieszczenia w celu zwalczania pożarów w Amazonii, obszarze obejmującym 61 procent kraju (ponad 3,2 miliona mil kwadratowych).

ZS

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię