Biały Dom coraz ostrzej krytykuje władze Chin

Biały Dom coraz ostrzej krytykuje władze w Pekinie za ukrywanie przed światem informacji na temat zagrożenia koronawirusem. Doradca prezydenta Donalda Trumpa do spraw handlu, Peter Navarro, powiedział, że to Chiny muszą udowodnić, że wirus nie pochodzi z laboratorium w Wuhan. Zarzucił też Pekinowi, że zarabia na epidemii.

W niedzielnym wywiadzie dla telewizji Fox News Peter Navarro powiedział, że działania chińskich władz pogłębiły kryzys spowodowany koronawirusem i zwiększyły liczbę ofiar śmiertelnych. Według doradcy prezydenta USA Pekin wykorzystał swoje wpływy w Światowej Organizacji Zdrowia, by „ukryć wirusa przed światem”.

Navarro wskazał też na fakt, że publicznie minimalizując zagrożenie w styczniu i lutym Chiny importowały maski i wyposażenie ochronne dla lekarzy i pielęgniarek. „Kroki te sprawiły, że ludzie w Nowym Jorku, Mediolanie i innych miejscach stali się bezbronni” – kontynuował doradca prezydenta USA dodając, że obecnie Chiny odnoszą korzyści finansowe z epidemii. Navarro powiedział, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż wirus wyciekł z laboratorium w Wuhan. Wyraził przekonanie, że to na chińskich władzach spoczywa obowiązek udowodnienia, że tak się nie stało.
Prezydent Donald Trump ostrzegł władze w Pekinie, że jeśli świadomie doprowadziły do pandemii koronawirusa to poniosą konsekwencje swoich działań.

(IAR)

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię