Czy Stany Zjednoczone mają szczyt zachorowań za sobą?

Liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa w Stanach Zjednoczonych przekroczyła 40 tysięcy. Nowy Jork oraz kilka innych dużych aglomeracji w USA szczyt zachorowań mają za sobą, w wielu stanach liczba infekcji nadal jednak rośnie. Prezydent Donald Trump zapowiedział wczoraj zwiększenie liczby testów na koronawirusa.

W niedzielę gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo poinformował, że w ciągu ostatniej doby liczba ofiar śmiertelnych na terenie stanu wyniosła 507 i była najniższa od dwóch tygodni. Wyraźnie spadła też liczba hospitalizacji. Zastrzegł jednak, że do końca walki z koronawirusem droga jest daleka. „Odetchnęliśmy. Okazało się, że możemy kontrolować bestię. Ale ona żyje, nie zabiliśmy jej. I może się podnieść” – mówił gubernator tłumacząc, że za wcześnie jeszcze na znoszenie restrykcji.
Zarówno Andrew Cuomo jak i gubernatorzy innych stanów mówią, że kluczem do odmrażania gospodarki i zniesienia nakazu pozostania w domach dla mieszkańców jest znaczne zwiększenie liczby testów, by móc szybko lokalizować potencjalne nowe ogniska epidemii. Podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie prezydent Donald Trump ogłosił, że korzystając z nadzwyczajnych uprawnień nakaże amerykańskim producentom zwiększenie produkcji zestawów do pobierania próbek, których deficyt stał na przeszkodzie do przeprowadzania większej liczby testów.
Powołując się na modele statystyczne dotyczące epidemii amerykański prezydent powiedział, że spodziewa się około 60 tysięcy ofiar śmiertelnych Covid-19. Wczoraj w USA zanotowano około 1650 zgonów – najmniej od 6 dni. Liczba infekcji przekroczyła 750 tysięcy.

 

IAR, Ameryka po polsku

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię