Ostatni polski pilot myśliwca z II wojny światowej zmarł na koronawirusa

źródło: YouTube - screen shot

Jerzy Główczewski, pilot pełniący służbę w słynnym Dywizjonie 308, zmarł z powodu koronawirusa – informuje  „New York Times”. O śmierci Główczewskiego media donosiły już w kwietniu, jednak do tej pory nie znano przyczyny zgonu.

Główczewski urodził się w Warszawie w 1922 r. Był ostatnim żyjącym pilotem myśliwca z II wojny światowej. Wykonał sto lotów bojowych. Do Wielkiej Brytami przybył – poprzez Rumunię, Palestynę i Egipt – w 1942 r. W lutym 1944 roku ukończył szkolenie w zakresie pilotażu, pod koniec czerwca rozpoczął szkolenie na samolotach Spitfire, zaś we wrześniu wstąpił do Dywizjonu 308 „Krakowskiego”. Jako pilot tego Dywizjonu uczestniczył w prowadzonych z lądowiska w Normandii w atakach na wycofujące się wojska niemieckie, brał też udział w bitwie nad Gandawą, jednej z ostatnich bitew lotniczych II wojny światowej, a także w atakach na wyrzutnie niemieckich pocisków V-2. Do końca wojny uczestniczył w ponad stu lotach bojowych i został trzykrotnie odznaczony.
Po zakończeniu wojny wrócił do Polski. Wstąpił do Aeroklubu Warszawskiego, jednak w czerwcu 1949 roku władze odebrały mu licencję pilota. Odzyskał ją po ośmiu latach. W 1947 roku podjął studia architektonicznie. Jako architekt uczestniczył w odbudowie Warszawy . Brał udział m.in. w budowie Stadionu XX-lecia .Na początku lat 60. XX wieku wyjechał z Polski. W 1962 roku osiadł w USA. Był m.in. wykładowcą Uniwersytetu Stanowego w Karolinie Północnej. W Nowym Jorku pracował dla Fundacji Forda oraz ONZ. Wykładał architekturę również w Instytucie Pratta.
Zmarł w Nowym Jorku 13 kwietnia 2020 roku z powodu koronawirusa.

AL

Żródła: Wikipedia, Onet, New York Times

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię