Protesty przeniosły się do Europy. Przerodziły się w plądrowanie sklepów

Protesty przeciwko brutalności policji przeniosły się również do innych części świata.Nie wszystkie jednak przebiegały pokojowo.

Dziesiątki tysięcy ludzi na Wyspach demonstrowało przeciwko rasizmowi. Wychodząc na ulice mieszkańcy Królestwa zignorowali obowiązujące prawo i apele polityków, by nie łamać zasad związanych z epidemią koronawirusa.„Mówimy dość”,„milczenie to współudział”, Zjednoczone Królestwo też nie jest niewinne” – to kilka transparentów, jakie przynieśli demonstrujący. Plac przed parlamentem był szczelnie wypełniony ludźmi.  Wielu ludzi przyszło w maseczkach, organizatorzy apelowali o zachowanie dystansu. Wkrótce stało się to niemożliwe.

Protesty odbywają się również w innych częściach królestwa: od Manchesteru, przez Swansea, Newcastle po Derry. W Irlandii Północnej wiele demonstracji odwołano po interwencjach lokalnej policji. Kolejne demonstracje zaplanowano na jutro.

Pokojowe demonstracje przeciwko rasizmowi odbywały się również w sobotę w wielu niemieckich miastach odbyły się Tylko w Berlinie i Hamburgu doszło do starć z policją.

Pixabay

Według danych policji około 15 tys. ludzi zebrało się w sobotę 6 czerwca na Alexanderplatz w Berlinie, by demonstrować przeciwko rasizmowi i policyjnej przemocy. Z powodu dużej liczby uczestników policja musiała zamknąć dla ruchu okoliczne ulice.

W sobotnim marszu w Monachium wzięło udział około 25 tysięcy osób. Według zapewnień policji, stale przypominała ona zebranym o zachowaniu odpowiedniego dystansu.

Do protestów doszło także we Frankfurcie nad Menem, gdzie w centrum miasta zebrało się 8 tys. ludzi. Jak poinformował rzecznik policji, protesty przebiegały pokojowo przy jednoczesnym zachowaniu obowiązującego dystansu.

Podczas demonstracji w Hamburgu i w Berlinie, w której wzięło udział ponad 14 tys.osób doszło do potyczek z policją. Odpalone przez protestujących petardy doprowadziły do obrażeń ciała u trzech funkcjonariuszy. Niektórzy zamaskowani mężczyźni nieśli banery z obraźliwymi napisami pod adresem policji. Ta użyła wobec nich armatek wodnych. Poleciały kamienie.

 

W proteście przeciw brutalności policji, w niedzielne popołudnie w Brukseli wzięło udział co najmniej 10 tys. osób.Niestety wieczorem demonstracja przerodziła się w plądrowanie sklepów i niszczenie witryn sklepowych. Doszło też do ataków na funkcjonariuszy. Miasto obstawiła policja i były problemy z  przemieszczaniem się . Nad miastem latały helikoptery. 

 

 

AL

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię