Niepewna przyszłość obecności chicagowskiej policji w szkołach

Zarząd szkół w Chicago zdecyduje w tym tygodniu, czy umowa opiewająca na 33 milionów dolarów pomiędzy Chicago Public Schools a Chicago Police Department zostanie wypowiedziana.

Członkowie zarządu, Elizabeth Todd-Breland i Amy Rome kierują sprawą o rozwiązanie umowy. Proponują głosowanie nad dwoma wnioskami na środowym comiesięcznym posiedzeniu Rady Edukacji: jednym, aby rozwiązać umowę, a drugim rozważyć alternatywne opcje bezpieczeństwa w szkole.

„Istnieje dobrze udokumentowana historia przewinień policyjnych, nadużyć, przemocy i lekceważenia godności ludzkiej i życia Czarnoskórych” czytamy w pierwszym wniosku. „Ponadto niedawne przypadki przemocy policyjnej wobec Czarnoskórych w całym kraju jak również w naszym mieście są w bezpośrednim konflikcie z wartościami dystryktu i wymagają od nas podjęcia działań.

„Krajowe i lokalne badania konsekwentnie pokazują, że obecność policji w szkołach służy jako droga szkoła – więzienie i nieproporcjonalnie szkodzi studentom rasy czarnej, rdzennej i latynowskiej. Poszkodowani są również studenci niepełnosprawni.”

Burmistrz Lori Lightfoot stanowczo sprzeciwiła się całkowitemu usunięciu oficerów z CPS, mówiąc, że wolałaby zachować decyzję w rękach LSC.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię