Polska składa wniosek o wycofanie się z „Antyprzemocowej Konwencji Stambulskiej”

Rada Europy ​​jest zaniepokojona faktem, że prawicowy rząd Polski dąży do wycofania się z przełomowego międzynarodowego traktatu. Traktat jest pierwszym na świecie wiążącym instrumentem zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet, od gwałtu małżeńskiego po okaleczanie żeńskich narządów płciowych.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że już w najbliższym tygodniu rozpocznie przygotowania do formalnego wycofania się z konwencji stambulskiej. Kilka lat temu Ziobro nazwał ten traktat „wynalazkiem; feministyczną kreacją mającą na celu usprawiedliwienie ideologii gejowskiej”.

Rada Europy podkreśliła, że ​​jedynym celem konwencji stambulskiej jest zwalczanie przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Traktat nie wspomina wprost o małżeństwach osób tej samej płci. Sekretarz generalna Rady Europy Marija Pejčinović Burić potępiła plan PiSu mówiąc: „Opuszczenie konwencji stambulskiej byłoby godne ubolewania i byłoby poważnym krokiem wstecz w ochronie kobiet przed przemocą w Europie. Jeśli są jakieś nieporozumienia dotyczące konwencji, jesteśmy gotowi wyjaśnić je w konstruktywnym dialogu”.

Lider grupy Renew Europe w Parlamencie Europejskim, były premier, Rumunii, Dacian Cioloş napisał na swoim koncie na Twitterze: „Wykorzystanie walki z konwencją stambulską jako instrumentu do okazania konserwatyzmu jest nowym żałosnym posunięciem niektórych członków rządu PiS”.

Minister Ziobro na ostatniej konferencji prasowej powiedział: „Nie zgadzamy się z obszarem konwencji, który dotyczy ideologizacji. Te zapisy mogłyby doprowadzić do wzrostu przemocy. Proszę nie ulegać propagandzie lewackiej i lewicowej. Polskie prawo jest wzorcem dla innych krajów Unii Europejskiej i innych krajów na świecie, jeśli chodzi o standard ochrony przed przemocą. Zapisy Konwencji Stambulskiej dają możliwość do kwestionowania tradycji i religii i ukazywania ich jak przyczyn przemocy wobec kobiet”.

Minister dodał, że rząd chce wprowadzić zaostrzenie kar za przestępstwa seksualne: „Zamierzamy przeprowadzić jeszcze jedną inicjatywę ważną dla kobiet, chodzi o zaostrzenie kar za przestępstwa seksualne, zwłaszcza za gwałty, brutalne gwałty”.

Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej zobowiązuje państwa, które ją podpisały do:

  • zmiany prawa, tak by definicja przestępstwa przemocy seksualnej opierała się na braku zgody osoby pokrzywdzonej;
  • zagwarantowania, że prawo jest stosowane do przestępców seksualnych również wtedy, gdy pokrzywdzonymi są ich obecne lub byłe żony lub partnerki (art. 36);
  • regularnego zbierania odnośnych, zdezagregowanych danych statystycznych na temat przestępczości seksualnej;
  • zapewnienia specjalistycznej pomocy ofiarom przemocy seksualnej (roz. IV);
  • inwestowania w działania zapobiegające przemocy seksualnej poprzez podnoszenie świadomości społecznej, edukację, media i zaangażowanie organizacji;
  • promowania dostępu ofiar do wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza poprzez zagwarantowanie że:
    • ściganie przemocy seksualnej nie jest w pełni uzależnione od wniosku o ściganie złożonego przez ofiarę;
    • dowody odnoszące się do historii seksualnej ofiary są dopuszczalne jedynie wtedy, gdy jest to konieczne, gdyż bywa że tego typu dowody używane są do tego, by podważyć brak zgody ofiary, jej wiarygodność i szacunek do niej;
    • obowiązkowość alternatywnych rozwiązań wobec procesu karnego, włącznie z mediacją pomiędzy sprawcą i ofiarą, jest zakazana;
    • ofiary są chronione na każdym etapie postępowania karnego;
    • ofiary mają dostęp do darmowej pomocy prawnej.

Konwencja została podpisana 11 maja 2011 r. w Stambule. Do dnia dzisiejszego Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej  została ratyfikowana przez 45 państwa i Unię Europejską.
Polska podpisała dokument 13 kwietnia 2015 roku stając się 18. krajem, który związał się konwencją.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię