Trzecia noc zamieszek w Kenosha. Są ofiary śmiertelne (FILMY)

print screen video/Twitter/@avicajazz

Miniona noc była trzecią z kolei, kiedy doszło do starć demonstrantów z policją. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego i gumowych kul do rozproszenia tłumu.

Jak wynika z danych szeryfa powiatu Kenosha podczas nocy z wtorku na środę w wyniku zamieszek zostały postrzelone co najmniej trzy osoby, a dwie zostały zabite. Policja w Kenosha wspólnie z FBI prowadzą w tej sprawie śledztwo.

 

W nocy demonstranci starli się z policją i członkami Gwardii Narodowej pod budynkiem sądu. Z powodu naruszenia godziny policyjnej tłum został usunięty z Civil Center Park. Zamieszki spowodowały wiele zniszczeń. Spłonęło wiele budynków, ogień strawił również samochody na parkingach.

 

We wtorek w nocy Szeryf, Davod Beth ostrzegał protestujących, że nie pozwolą na dalsze niszczenie mienia. Dodał, że podczas gdy wielu ludzi pokojowo korzysta z praw Pierwszej Poprawki, inni grabią i powodują ogromne zniszczenia.

„Jeśli chcecie protestować pokojowo,wyjdźcie i zróbcie to. To wasze prawo. Ale nie bądźcie częścią tej niszczycielskiej siły, która pali i niszczy naszą społeczność. To nie jest droga do sprawiedliwości”, powiedziała Beth w oświadczeniu we wtorek. „Nie siedzimy bezczynnie, obserwując niszczenie naszej społeczności. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by to powstrzymać”

Gubernator Wisconsin Tony Evers ogłosił stan wyjątkowy. Zwiększył również liczbę członków Gwardii Narodowej, aktywowanych do pomocy lokalnym władzom. Podczas konferencji prasowej zaznaczył jednak, że „nie możemy zapomnieć powodu, dla którego rozpoczęły się te protesty, a to, co widzieliśmy przez ostatnie dwie noce to ból, udręka i zmęczenie bycia Czarnym w naszym stanie i kraju(…)Nie możemy pozwolić na kontynuację cyklu systemowego rasizmu i niesprawiedliwości. Ale nie możemy też powalać na fale zniszczeń”

Zamieszki wybuchły po tym, jak policja postrzeliła 29-letniego Afroamerykanina Jacoba Blake’a. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

AL

Zamieszki w Wisconsin. Splądrowane sklepy, spalone budynki (FILMY)

Lecisz do Nowego Jorku? Będziesz musiał zrobić test

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię