Aleksiej Nawalny, którego próbowano otruć Nowiczokiem porusza się już o własnych siłach

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny, którego próbowano otruć Nowiczokiem, zamieścił w internecie zdjęcie, na którym porusza się o własnych siłach. Obecnie przebywa w berlińskiej klinice Charite.

Aleksiej Nawalny napisał pod zdjęciem, że podczas poruszania drżą mu nogi. „Chyba trzeba poszukać windy” – dodał. „Wyjaśnię. Jeszcze niedawno nie poznawałem ludzi, nie umiałem mówić. Każdego poranka odwiedzał mnie doktor i mówił: Aleksiej, przyniosłem deskę, pomyślmy jakie napisać na niej słowo. Doprowadzało mnie to do rozpaczy, bo choć już rozumiałem wszystko co mówił do mnie lekarz, to nie wiedziałem skąd brać słowa. W jakiej części głowy one powstają? Jak znaleźć słowo i jak to zrobić, żeby coś ono oznaczało? Wszystko było takie niepojęte. Zresztą jak wyrazić swoją rozpacz także nie wiedziałem” – wspomina otruty rosyjski opozycjonista.

Aleksiej Nawalny został przewieziony na leczenie do Niemiec z Rosji, po tym, gdy w ubiegłym miesiącu próbowano go otruć środkiem bojowym Nowiczok. Najpierw próbę otrucia potwierdziły badania niemieckich toksykologów. Następnie stwierdziły to również laboratoria francuskie i szwedzkie.

Kilka dni temu szef unijnej dyplomacji zaapelował o przyspieszenie prac nad sankcjami za łamanie praw człowieka w reakcji na próbę otrucia Aleksieja Nawalnego.

IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/wcześn./Instagram/w dwi/w mt

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię