Znany influencer nie wierzył koronawirusa. Zakaził się i zmarł

0
2484
Fot: Instagram

„Koronawirus nie jest żadnym zagrożeniem” – tak uważał  Dimitrij Stużuk, ukraiński influencer. Na Instagramie miał milion obserwujących.

O śmierci 33- latka w mediach społecznościowych poinformowała jego żona, również znana na Instagramie celebrytka Sofija Stużuk. Napisała również, że „błagała go o to, aby poważnie potraktował sprawę”.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Sofia Stuzhuk (@sofia_stuzhuk) on


Mężczyzna zaraził się wirusem podczas podróży do Turcji. Po powrocie poczuł się źle i zrobił test. O wyniku poinformował na instagramie. “Chcę się podzielić tym, jak zachorowałem i mocno wszystkich ostrzec. Byłem tym, który uważał, że COVID-19 nie istnieje… dopóki nie zachorowałem. COVID-19 nie jest krótkotrwałą chorobą.”

Influencer trafił do szpitala. Po jakimś czasie Stużuk został wypisany do domu, jednak kilka godzin później znów trafił do szpitala, gdy jego stan się pogorszył. Jego 25-letnia była żona Sofia informowała, że jest w “ciężkim stanie” i “nieprzytomny”.

Jak poinformowała żona Dimitrija, 25-letnia Sofia, 33-latek zmarł najprawdopodobniej z powodu komplikacji sercowych.: “Dima miał problemy z układem sercowo-naczyniowym. Jego serce nie radzi sobie – pisała Sofia, która relacjonowała pobyt męża w szpitalu.”

Para miała troje dzieci – Davida, Lolę i Olivię. Najmłodsze dziecko ma dziewięć miesięcy.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Dima Stuzhuk (@stuzhuk_dmitriy) on

AL

Na Stadionie Narodowym powstaje szpital tymczasowy

Gubernator Pritzker obwinia Donalda Trumpa o przyrost zachorowań

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię