Wybory prezydenckie: Co dziś robią Trump i Biden?

Miliony Amerykanów głosują w wyborach prezydenckich. Przed wieloma lokalami ustawiły się kolejki. W dniu wyborów obaj kandydaci prowadza kampanię. Donald Trump spotyka się działaczami partii republikańskiej. Joe Biden udaje się do Pensylwanii.

Zgodnie z tradycją wybory rozpoczęły się w Dixville Notch w stanie New Hampshire. Głosowanie w tej malutkiej wiosce od kilkudziesięciu lat odbywa się o północy czasu lokalnego. Symboliczne zwycięstwo odniósł tam Joe Biden zdobywając wszystkie 5 głosów. Jednak w Millsfield w tym samym stanie, które również głosowało o północy, obecny prezydent zdobył 16 głosów podczas gdy kandydat demokratów tylko 5.

Choć sondaże pokazują przewagę Joe Bidena prezydent Donald Trump uważa, że uda mu się wygrać. „Jestem w dobrym nastroju. Mam dużą szansę na reelekcję” – powiedział w wywiadzie telefonicznym dla Fox News. Ocenił, że wygra z większą przewagą głosów, niż w 2016 roku. Wczoraj, po pracowitym dniu prezydent wrócił do Białego Domu po 3 nad ranem. Na dziś zaplanował wizytę w swojej siedzibie w Wirginii w swoim krajowym sztabie wyborczym w Arlington w stanie Wirginia. Wieczorem ma odbyć się wieczór wyborczy w Białym Domu, gdzie zaprosił swoich zwolenników.

Czytaj również: “Polityczne ciasteczka”  trafnie przepowiadały wynik wyborów w przeszłości. Kto wygrywa w słodkim sondażu?

Joe Biden i jego żona rozpoczęli dzień od udziału we mszy w Wilmington w Delaware, z dwójką swoich wnuków. Po krótkiej wizycie w kościele odwiedzili grobu zmarłego syna, Beau Bidena. Beau, były prokurator generalny Delaware, zmarł na raka mózgu w 2015 roku. Następnie, Biden wsiadł do samolotu i udał się do miasta, gdzie się urodzenił, czyli Scranton w Pensylwanii. Stan ten jest kluczowy w walce o prezydenturę.

W poniedziałek w ostatnim pełnym dniu kampanii, zarówno Trump i Biden odwiedzali Pensylwanie – stan od którego w tych wyborach  może dużo zależeć.

Wczorajszy dzień kampanii był bardzo intensywny dla obu kandydatów, do ostatniej chwili starali się przeciągnąć na swoją stronę jak najwięcej wyborców.

Biden powiedział wyborcom: „Jutro możemy położyć kres prezydentowi, który pozostawił ciężko pracujących Amerykanów na lodzie. Jeżeli wybierzecie mnie na prezydenta, będę działał na rzecz uzdrowienia tego kraju.”-

Trump przekonywał w Wisconsin, że Biden „nie jest tym, czego potrzebuje nasz kraj.” Dodał: „Tu nie chodzi o mnie…”

AL

100 milionów Amerykanów oddało głosy w wyborach

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię