Przez USA przechodzi fala powyborczych demonstracji zwolenników Trumpa i Bidena

0
409

W wielu amerykańskich miastach protestowali zwolennicy Donalda Trumpa. Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych nie uznał wyników wyborów, w których zwycięstwo ogłosił Joe Biden, i zapowiada pozwy w sprawie liczenia głosów.

Sztab Donalda Trumpa złożył pozwy dotyczące głosowania w stanach Michigan i Pensylwania, a także największego pod względem liczby wyborców hrabstwie stanu Arizona. Przedstawiciele kandydata Republikanów w wyborach prezydenckich twierdzą, że głosy oddane przez część wyborców miały zostać błędnie odrzucone. Sztab Donalda Trumpa zapowiada kolejne pozwy. Urzędujący prezydent wydał komunikat, w którym oświadczył, że wybory się nie zakończyły.

Jego zwolennicy demonstrowali między innymi w Arizonie, Pensylwanii, Oregonie i Michigan. Część z nich miała ze sobą broń. Wznosili okrzyki, domagając się zgodnego z prawem liczenia głosów i zarzucając demokratom oszustwa wyborcze.

W niektórych miastach np. w Chicago manifestowali także zwolennicy Joe Bidena, którzy świętowali wygraną swojego kandydata. Z kolei w Salem w stanie Oregon i Lansing w Michigan doszło do przepychanek między zwolennikami Donalda Trumpa i Joe Bidena.

iar

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię