Chiny protestują przeciwko kolejnym sankcjom USA ws. Hongkongu

Chińskie MSZ protestuje przeciwko kolejnym sankcjom amerykańskim władz wobec obywateli Chin zaangażowanych – zdaniem USA – w tłumienie swobód obywatelskich w Hongkongu. Chiny uznają takie działania za „poważne naruszenie międzynarodowego prawa”.

Rzecznik chińskiego MSZ Wang Weibin (fot.) zaapelował do amerykańskich władz o natychmiastowe wycofanie „tak zwanych” – jak określa to chińskie MSZ – sankcji wobec czterech kolejnych obywateli Chin, którzy zdaniem Waszyngtonu zaangażowani są w tłumienie swobód obywatelskich w Hongkongu. Do listy osób, niepożądanych na terytorium Stanów Zjednoczonych dopisano m.in. Deng Zhonghua, zastępcę dyrektora biura ds. Hongkongu i Makau, wiceszefową hongkońskiej policji Edwinę Lau oraz dwóch pracowników powołanego niedawno w Hongkongu biura ds. bezpieczeństwa narodowego. W przypadku posiadania przez nich aktywów na terytorium USA, zostaną one zamrożone. W sierpniu tego roku Stany Zjednoczone wpisały na listę osób objętych podobnymi sankcjami szefową hongkońskiej administracji Carrie Lam.

USA ogłosiły sankcje w związku z przyjęciem przez chiński parlament tzw. ustawy o bezpieczeństwie narodowym Hongkongu, która praktycznie wyklucza m. in. możliwość organizowania protestów przeciwko obecnym władzom Chińskiej Republiki Ludowej. W opinii wielu rządów państw zachodnich narzucenie Hongkongowi nowego prawa stanowi pogwałcenie zasady jedno państwo – dwa systemy.

iar

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię