Ataki na na zwolenników Donalda Trumpa podczas marszu w Waszyngtonie

0
638

Tysiące osób wzięło udział w marszu poparcia dla Donalda Trumpa w Waszyngtonie. Wieczorem doszło do zamieszek. Przeciwnicy prezydenta zaatakowali uczestników pokojowego marszu.

Prezydent Donald Trump pozdrowił uczestników z okna limuzyny,  ale nie wypowiedział się publicznie. „Trump 2020”, „Kochamy prezydenta Trumpa”, „Przetrwać oszustwo” – takie transparenty nieśli zwolennicy amerykańskiego prezydenta. Wielu przybyło do stolicy z sąsiednich stanów – Wirginii, Wirginii Zachodniej, Karoliny Północnej, Pensylwanii a nawet Ohio.

Entuzjazm uczestników protestów wywołał przejazd przez plac na którym odbywała się manifestacja kolumny limuzyn z prezydentem USA. Donald Trump przez okno pozdrawiał swoich zwolenników po czym udał się na rundę golfa do swojego klubu golfowego w Sterling pod Waszyngtonem.


Uczestnicy demonstracji podkreślali, że wierzą prezydentowi, iż doszło do poważnego oszustwa wyborczego i przekonywali że to Donald Trump wygrał wybory. Odpowiedzialni za proces wyborczy urzędnicy stanowi z obu partii twierdzą, że poważniejsze nieprawidłowości podczas głosowania nie miały miejsca.

Lokalne media oszacowały liczbę uczestników manifestacji na kilkanaście tysięcy osób. Organizatorzy twierdzą, że było ich znacznie więcej. Władze stolicy nie podały własnych szacunków. Wiece i przemarsze przez miasto miały do czasu pokojowy charakter. Jednak wieczorem doszło do zamieszek.

 

Przeciwnicy Donalda Trumpa zaatakowali zwolenników prezydenta. Wyrwali im flagi, kapelusze i transparenty z napisem „Trump 2020” , a następnie je palili.

Zniszczono też stragan z gadżetami wyrażającymi poparcie dla prezydenta. Doszło też do kilku bójek podczas których interweniowała policja. Co najmniej 10 osób zostało aresztowanych.

Jak donoszą lokalne media kontrprotestujący rzucali w zwolenników Trumpa jajkami. Nagrania z mediów społecznościowych pokazują atak na dwójkę starszych sympatyków Trumpa.

 

 

AL

źródło: IAR, Fox News Twitter

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię