Zastępca przywódcy Al-Kaidy zabity przez agentów izraelskiego wywiadu. Iran zaprzecza

W sierpniu w Teheranie izraelski wywiad zabił Abdullaha Ahmeda Abdullaha, zastępcę przywódcy Al-Kaidy – informuje New York Times. Mężczyzna był oskarżany między innymi o zorganizowania ataków na amerykańskie ambasady w Afryce w 1998 roku.

New York Times powołuje się na anonimowe źródła w amerykańskim wywiadzie. Informacja o zabójstwie mężczyzny, bardziej znanego jako Abu Mohammeda al-Masri, jest utrzymywana w tajemnicy. Iran, Stany Zjednoczone, Izrael ani Al-Kaida publicznie nie potwierdziły tych doniesień.

Jak donosi gazeta, 7 sierpnia 58-letni al-Masri został zastrzelony przez dwóch agentów izraelskiego wywiadu. Zginął w pobliżu swojego domu w Teheranie. Razem z nim zginęła jego 27-letnia córka, wdowa po synu Osamy bin Ladena, Hamzie bin Ladenie. Według informacji New York Timesa zabójstwa dokonano na polecenie Stanów Zjednoczonych.

Zabójstwa dokonano w rocznicę zamachów na amerykańskie ambasady w Dar es Salaam w Tanzanii i Nairobi w Kenii z 1998 roku. Al-Masri był posądzany o zorganizowanie i udział w tych atakach. Zginęły w nich 224 osoby, a setki kolejnych zostały ranne. Al-Masri był jednym z założycieli Al-Kaidy. Był uważany za drugą osobę w Al-Kaidzie i potencjalnego następcę obecnego przywódcy organizacji – Aymana al-Zawahiriego. FBI poszukiwało al-Masriego od lat, oferując za informacje o nim 10 milionów dolarów nagrody.

Tymczasem  Irańskie ministerstwo spraw zagranicznych zaprzeczyło informacjom o śmierci zastępcy przywódcy Al-Kaidy Abdullaha Ahmeda Abdullaha. Jednocześnie władze Iranu poinformowały, że na terenie kraju nie przebywają żadni terroryści związani z tą organizacją.

W oficjalnym oświadczeniu wydanym przez ministerstwo czytamy, że rządy Izraela i Stanów Zjednoczonych próbują powiązać władze Iranu z grupami terrorystycznymi poprzez upublicznianie fałszywych informacji. Zdaniem rządu w Teheranie takie działania mają na celu usprawiedliwienie działalności przestępczej obu rządów na terenie Iranu.

iar

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię