Sąd Najwyższy w Pensylwanii orzekł w sprawie skargi wyborczej sztabu Trumpa

Sąd Najwyższy w Pensylwanii orzekł, że urzędnicy w Filadelfii nie złamali prawa i nie narzuca ono w jakiej odległości powinni stać obserwatorzy. Prawo stanowe wymaga jedynie, by obserwatorzy byli w pomieszczeniu.

Sztab Trumpa uważa, że obserwatorzy byli zmuszeni stać zbyt daleko ( około 15-18 stóp),  aby skutecznie wykonywać swoje obowiązki. Sąd Najwyższy Pensylwanii we wtorek stosunkiem głosów 5 do 2 uchylił wyrok niższej instancji. Orzekł, że „kodeks wyborczy nie określa minimalnych parametrów odległości w jakiej mają znajdować się obserwatorzy”, a „prawo stanowe wymaga jedynie, by obserwatorzy byli w pomieszczeniu, gdzie zliczane są głosy i nie mówi nic o odległości”.

Zapewne jest to duże rozczarowanie dla sztabu Trumpa. Do tej pory mimo dziesiątków pozwów nie udało się udowodnić żadnego oszustwa wyborczego na masową skalę.

Czytaj również: Donald Trump zwolnił szefa od cyberbezpieczeństwa

Wygląda na to, że w Georgi, gdzie podczas audytu udało się odnaleźć ponad 5 tys. nieuwzględnionych głosów, wynik również się nie zmieni. Mimo, że przewaga Bidena stopniała do mniej niż 13 tys. głosów, nadal jest tam zdecydowanym liderem. Wyborczy audyt ma zakończyć się w środę, a wyniki zostaną upublicznione na stronie internetowej, która zawiera elektroniczne tabele, zeskanowane zestawienia i dokumentację uzupełniającą.

AL

Szkoły w Chicago wznowią zajęcia w klasach. Zobacz od kiedy

Od dziś wchodzi w życie zalecenie “stay-at-home”

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię