4 zabite osoby, 50 aresztowanych, ranni policjanci to wynik ostatnich zamieszek w Waszyngtonie

0
159

4 osoby zabite, 50 osób aresztowanych, 14 policjantów rannych, to wynik wczorajszych zamieszek jakie wywołali w Waszyngtonie zwolennicy Prezydenta Donalda Trumpa.

Jak informuje nadkomisarz policji w Waszyngtonie, Robert J. Contee, spośród 50 zatrzymanych osób, cztery odpowie przed sądem za nielegalne posiadanie broni. Do większości zatrzymań doszło po wprowadzeniu godziny policyjnej w stolicy USA która obowiązywała od godziny 6 wieczorem. Ponadto w pobliżu budynku Kongresu funkcjonariusze znaleźli dwie tzw. bomby rurowe oraz dużą ilość butelek zapalających, czyli koktajli Mołotowa.

Jak informuje FOX News kobieta, która została śmiertelnie postrzelona przez policję w budynku Kongresu to Ashli Babbit z San Diego w Kalifornii. W sprawie zajścia rozpoczęto wewnętrze śledztwo. Trzy inne osoby zginęły w nagłych wypadkach.

Spośród 14 zranionych policjantów, jeden odniósł rozległe obrażenia ciała po wciągnięciu go w środek zamieszek przez tłum manifestujących. Kolejny znajduje się w szpitalu z poważnymi ranami kłutymi twarzy.

W sumie poza lokalną policją do pilnowania porządku podczas wczorajszych zamieszek skierowano 1,100 żołnierzy Gwardii Narodowej.

Warto dodać, że Burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser potwierdziła, że stan wyjątkowy będzie obowiązywał w amerykańskiej stolicy do 21 stycznia, czyli pierwszego dnia po zaprzysiężeniu na prezydenta demokratycznego zwycięzcy listopadowych wyborów Joe Bidena.

JR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię