Jak będą wyglądać przyjęcia weselne w Nowym Jorku. Można tańczyć ale w wyznaczonym miejscu i tylko ze swoją partnerką!

0
611

Jeżeli sadzisz, że w erze koronawirusa będziesz mógł swobodnie zatańczyć na jednej z wybranych przez ciebie imprez weselnych w Nowym Jorku to jesteś w wielkim błędzie. Zwłaszcza jeżeli wybrana przez ciebie partnerka lub partner nie jest z kręgu twojej najbliższej rodziny.

Pomimo luzowania restrykcji pandemicznych w stanie Nowy Jork, imprezy weselne które od 15 marca będzie można ponownie organizować muszą przebiegać według określonych reguł sanitarnych.

I tak, każda tańcząca para czy pojedyncza osoba musi mieć założoną na nos maseczkę ochronną a bawiąc się można to robić tylko i wyłącznie w określonych strefach tzw. „dancing zones” oddalonych od siebie na co najmniej 6 stóp, których nie można zmieniać. A więc koniec z przysłowiowym odbijaniem partnerki.

Co gorsza, tańczyć można tylko i wyłącznie ze swoją żoną, mężem czy partnerką lub z osobami z kręgu rodziny. Pod żadnym pozorem nie można poprosić do wspólnego tańca samotną nieznajomą. Byłoby to złamaniem regulaminu sanitarnego. Młoda para jak najbardziej może zatańczyć swój pierwszy taniec w towarzystwie swoich przyjaciół, ale musi przestrzegać dystansu społecznego, czyli 6 stóp.

Co do oprawy muzycznej. Jak najbardziej możemy bawić się przy dźwiękach DJ’a czy orkiestry, przy czym, jeżeli któryś z muzyków gra na trąbce czy flecie (stanowi potencjalne zagrożenie, że rozdmucha wirusa) musi stać oddalony od weselnych gości co najmniej w odległości 12 stóp lub zostać odseparowany specjalną przegrodą jakie ostatnio widzimy w sklepach, restauracjach serwujących dania na wynos czy aptekach.

Warto dodać, że na sali bankietowej będzie mogło przebywać maksymalnie do 150 osób. Przy czym jeszcze nie tak dawno Gubernator Andrew Cuomo, który boryka się, póki co z dwoma pozwami o molestowanie seksualne twierdził, że każdy uczestnik przyjęcia weselnego zanim się na nim zjawi będzie zobligowany do przejścia testu na COVID-19. Czy tak się stanie. Wciąż nie wiadomo.

Nowojorczycy co o tym sądzicie? Piszcie do nas.

JR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię