Zbiorowa mogiła w warszawskiej Białołęce. Odkryto 35 ludzkich szkieletów

fot.Twitter/@PoszukiwaniaIPN

W kompleksie leśnym na warszawskiej Białołęce badacze z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytut Pamięci Narodowej odkryli zbiorową mogiłę ze szkieletami 35 osób. Są to dzieci, począwszy od kilku lat, kobiety oraz mężczyźni. Wszystkie ofiary niemieckiej egzekucji to ludność cywilna.

Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Krzysztof Szwagrzyk podkreśla, że egzekucja odbyła się najprawdopodobniej na początku wojny. „Las, dół śmierci o wymiarach 5 metrów na 2 metry i szczątki 35 osób zamordowanych, naszym zdaniem, w czasie wojny przez Niemców. Osoby dorosłe, nieletni, dzieci, w tym bardzo małe tak możemy zobaczyć, nie więcej niż rok, dwa lata życia. Po prawej stronie, tutaj, dziecko sześć lat, nie więcej. Jeszcze bucik widzimy z wiązaniem, dobrze zachowany materiał”- opisuje historyk.

Szkielety zmarłych ułożone są w dramatycznych pozach, a przy nich odnalezione artefakty – powiedział wiceprezes IPN. „Ręka w niezwykle dramatycznym ułożeniu, widzimy fragmenty ubrań, buty, buty przy ofiarach, czy buty wrzucone na ofiary. Na samym sklepieniu znaleźliśmy trzy łuski do karabinu typu Mauser, to typowa amunicja używana przez Niemców. Znaleziona została również butelka od wódki, tak oprawcy łagodzili swoje emocje, które musiały im towarzyszyć przy tak okrutnej zbrodni, której się dopuścili”– wyjaśnia wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej.

„To co się wydarzyło tutaj, miało niezwykle dramatyczny przebieg” –  dodaje profesor Szwagrzyk. „Widzimy ułożenia szkieletów w zakłóconym układzie anatomicznym. Rozrzucone ręce, rozrzucone nogi. Być może mamy do czynienia z dwiema osobnymi egzekucjami, o czym świadczy wolna przestrzeń pomiędzy szczątkami znajdującymi się z lewej i prawej strony. Dla nas, ludzi, którzy mają doświadczenie w tego typu pracach, to jednak to co widzimy w tym dole, robi na wszystkich ogromne wrażenie”– podkreśla profesor Krzysztof Szwagrzyk.

Ciała odnaleziono w lesie w okolicach ulicy Skierdowskiej dzięki relacji świadka, który mówił o egzekucji z początku II wojny światowej. Krzysztof Szwagrzyk zapowiedział, że IPN przystąpi do identyfikacji ofiar. IPN od wielu lat poszukuje tajnych miejsc pochówku ofiar reżimów totalitarnych w Polsce i za granicą.

IAR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię