Brytyjski premier wyklucza poluzowanie restrykcji. Odwiedziny u krewnych za granicą nielegalne

0
179

Brytyjski premier wyklucza poluzowanie restrykcji sanitarnych, które pozwoliłby Brytyjczykowi czy polskiemu imigrantowi opuścić Królestwo, jeśli ma rodzinę za granicą. Pytany o to na konferencji prasowej Boris Johnson podkreślił, że osoby takie muszą się uzbroić w cierpliwość.

Odwiedziny u krewnych, na przykład nad Wisłą, pozostaną nielegalne, bo administracja Borisa Johnsona obawia się importu zakażeń i – przede wszystkim – bardziej zaraźliwych wariantów, które mogłyby pokrzyżować plany stopniowego otwierania kraju.

“Teraz, gdy czynimy wielkie postępy w szczepieniach, najważniejszą rzeczą jaką możemy zrobić, jest ochrona naszego kraju. W takim stopniu, jak to tylko możliwe, bo nie da się tego zrobić w stu procentach. Musimy zrobić co się da, by zza granicy nie dotarły do nas nowe przypadki i nowe warianty” – podkreślił premier.

Czytaj również: Kwarantanna po przekroczeniu polskiej granicy. Nowe zasady

Wyjazdy ze Zjednoczonego Królestwa są obecnie niezgodne z przepisami, oprócz nielicznych wyjątków. W Anglii za samo stawienie się w porcie lub porcie lotniczym bez uzasadnionego powodu do wyjazdu, można zapłacić karę wynoszącą pięć tysięcy funtów.

Będzie tak przynajmniej do 17 maja, choć ze względu na trzecią falę na kontynencie rząd wysyła nieformalne sygnały, że prawdopodobnie zakaz potrwa dłużej. Konserwatyści monitorują sytuację między innymi we Francji, ale sytuację komplikuje fakt, że ewentualne restrykcje wpłynęłyby negatywnie na dostawy żywności.

IAR

Donald Trump planuje wizytę na południowej granicy. Co na to Biden?

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię