Turcja oburzona słowami Joe Bidena

0
305

Tureckie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało ambasadora Stanów Zjednoczonych w Turcji, Davida Satterfielda, aby wyrazić swoje niezadowolenie w związku z deklaracją prezydenta Joe Bidena.

Amerykański prezydent powiedział, że “masakry Ormian z 1915 roku, do których doszło w Imperium Osmańskim, były ludobójstwem”. Deklaracja amerykańskiego przywódcy jest historyczna, ponieważ do tej pory Waszyngton unikał jednoznacznego ocenienia tamtych wydarzeń, by nie zaostrzać stosunków z Turcją.

Według tureckiego MSZ-u słowa prezydenta spowodowały “trudną do naprawienia ranę w stosunkach” między Ankarą a Waszyngtonem. Krytycznie do deklaracji Joe Bidena odniósł się minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu (czyt. Dżawusoglu). “Nie potrzebujemy, by ktokolwiek nauczał nas o naszej własnej historii. Polityczny oportunizm jest największą zdradą pokoju i sprawiedliwości. Całkowicie odrzucamy to oparte na populizmie oświadczenie” – napisał na Twitterze szef tureckiej dyplomacji.

Rzecznik prezydenta Turcji powiedział, że Stany Zjednoczone same powinny przyjrzeć się swojej przeszłości.

Czytaj również: Prezydent USA Joe Biden: rzeź Ormian była ludobójstwem

Joe Biden w swoim oświadczeniu wskazał, że nie chce wypominać winy, a uczcić ofiary, by tragedia się nie powtórzyła. Prezydent USA rozmawiał przedwczoraj z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem i poinformował go o swoich planach, dotyczących upamiętnienia 106. rocznicy początku ludobójstwa. Zapewnił go jednocześnie o chęci bliskiej współpracy z Ankarą i zacieśniania sojuszu.

Joe Biden zaproponował również, by obaj prezydenci spotkali się i porozmawiali osobiście podczas czerwcowego szczytu NATO.

Za oświadczenie Joe Bidena w sprawie masakry Ormian podziękował premier Armenii, Nikol Paszinian.

IAR/

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię