Administracja Bidena bada tajemnicze dolegliwości dotykające zagraniczny personel rządowy

Od kilku lat „tajemnicza choroba” powoduje urazy mózgu u personelu amerykańskiego przebywającego za granicą.

Rząd podaje, że ponad 130 szpiegów, dyplomatów, żołnierzy oraz innych rządowych pracowników choruje na nieznaną chorobę.

Początkowo rząd podawał 60 przypadków, które miały miejsce w Chinach i na Kubie. Na uaktualnionej liście 130 osób znajdują się agencji CIA oraz pracownicy przebywający na placówkach w Europie i częściach Azji poza Chinami. Wszyscy wymagali leczenia w Walter Reed National Military Medical Center lub w innych placówkach.

Czytaj również: Jeździł nago na rowerze. Zaliczył mandat za brak maseczki

Wszystkie osoby cierpiące na tajemniczą chorobę cierpią na wyniszczające bóle głowy, nagłe zawroty głowy, nudności oraz ból karku i szyi. Według lekarzy z Waltera Reed u niektórych ofiar występują trwałe uszkodzenia mózgu.

Jak podaje The Times, już administracja Trumpa podjęła wstępne śledztwo w tej sprawie po zgłoszeniu pierwszych przypadku w 2016. Dyplomaci i oficerowie CIA w Hawanie zgłosili nagłe występowanie zawrotów głowy, nudności i bólów głowy.

Podobne epizody miały miejsce w Rosji w tym samym czasie. Trzy lata później, w 2019 roku oficer wojskowy pełniący służbę za granicą zgłosił co wyglądało jak próba ataku na jego konwój.

Urzędnicy nie ustalili, kto lub co jest odpowiedzialne za epizody ani czy faktycznie są to ataki na amerykański personel. Niektórzy urzędnicy Pentagonu uważają, że rosyjska agencja wywiadu wojskowego, G.R.U., jest najprawdopodobniej odpowiedzialna. Niestety jak na razie agencjom wywiadowczym nie udało się w 100 % ustalić udowodnić ich podejrzeń. Moskwa, oczywiście, zaprzecza jakiemukolwiek zaangażowaniu.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię