Łukaszenka straszy: Od Białorusi może rozpocząć się nowa wojna światowa

Aleksander Łukaszenka na spotkaniu w parlamencie z najważniejszymi białoruskimi politykami ostrzegł, że jego kraj będzie reagować surowo na wszelkie sankcje gdyż Zachód nie pozostawia mu wyboru. Ostrzegł, że od Białorusi może rozpocząć się nowa wojna światowa.

Aleksander Łukaszenka stwierdził, że Białoruś znalazła się na pierwszej linii nowej nawet nie zimnej, a lodowatej wojny. Zaznaczył, że powstrzymać to może państwo, które nie podda się „hybrydowym naciskom”. Dodał, że Białoruś nie jest dużym krajem ale odpowie na działania przeciwników „adekwatnie”.

Zwracając się do swoich adwersarzy powiedział, że zanim zaczną robić nieprzemyślane ruchy powinni pamiętać, że Białoruś leży w centrum Europy. „A jeśli coś tu wybuchnie, to będzie kolejna wojna światowa”– mówił Łukaszenka. Białoruski polityk nawiązując do kwestii wymuszonego lądowania w Mińsku samolotu, który leciał z Aten do Wilna oświadczył, że na jego pokładzie był terrorysta. Tym mianem określił zatrzymanego dziennikarza i blogera Ramana Pratasiewicza.

Czytaj również: Prokuratorzy zwołują wielką ławę przysięgłych. Trumpowi grozi więzienie ?

„Alaksandr Łukaszenka stał się wojskowym dyktatorem– napisała w „Nowej Gazietie” Sława Taroszczyna. „Teraz on już całkowicie należy do Kremla” – dodał na blogu Echa Moskwy publicysta Maksim Szewczenko. Jak pisze polski portal gazeta.pl autorzy przekonują, że ostatnie wydarzenia na Białorusi są kremlowską prowokacją, która ma doprowadzić do przejęcia przez Moskwę kontroli nad Mińskiem. Z kolei w Rosji państwowe media przekonują, że racja leży po stronie Alaksandra Łukaszenki, który broni swoich rodaków przed wrogim Zachodem – dodaje dziennik.

IAR/AL

Wszystko co musisz wiedzieć na temat porfeli kryptowalut

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię