Polski dziennikarz odwiedzał cmentarz w Arlington. Niespodziewanie podszedł do niego Joe Biden

fot.Twitter/@p_zuchowski

Amerykański korespondent radia RMF FM Paweł Żuchowski odwiedził dziś cmentarz w Arlington. Wspólnie z synem złożyli kwiaty na grobie Dawida Pietrka, polskiego żołnierza, który zginął w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego w Afganistanie. Niespodziewanie podeszli do nich prezydent Joe Biden z żoną.

W Stanach Zjednoczonych obchodzony jest dziś Dzień Pamięci, to właśnie tego dnia oddaje się hołd tym, którzy zginęli w czasie służby dla kraju. Oczy wszystkich Amerykanów zwrócone są dziś na Cmentarz Arlington. To tam odbywają się główne amerykańskie uroczystości. Na cmentarzy spoczywa 240 tysięcy bohaterów wszystkich amerykańskich wojen. Oficjalna ceremonia rozpoczęła się od złożenia przez Joe Bidena wieńca przy grobie nieznanego żołnierza.

Po złożeniu kwiatów na grobie Polaka, dziennikarz z synem spacerowali po cmentarzu, kiedy nagle obok nich zatrzymała się kolumna samochodów z Joe Bidenem. Prezydent i pierwsza dama wysiedli z samochodu i podeszli do Paweł Żuchowskiego i jego syna. Na nagraniu zamieszczonym na Twitterze widać jak para prezydencka zmierza w ich stronę.

Słychać również jak Jill Bien pyta ich kogo odwiedzają. Jak przekazał za pośrednictwem  Twittera Paweł Żuchowski, prezydent zapytał jego syna kim był Dawid Pietrka. 8-latek opowiedział historię Polaka, który zginął w Afganistanie, służąc USA.

W osobnym wpisie dziennikarz podziękował parze prezydenckiej za to, że wysłuchali historii poległego Dawida Pietrka.

AL

źródło: Twitter

Czytaj również:

Niechlubny rekord w Memorial Day. W tych stanach ceny benzyny zwariowały

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię