Joe Biden upamiętnił ofiary masakry na tle rasowym sprzed stu lat

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden upamiętnił ofiary masakry na tle rasowym sprzed stu lat, w Tulsie w stanie Oklahoma. Miasto rozkwitło na początku XX wieku po wykryciu w jego okolicach złóź ropy naftowej.

Znaczącą jego część stanowili czarnoskórzy mieszkańcy. 1 czerwca 1921 roku biali mieszkańcy miasta zaatakowali dzielnicę Greenwood, w której mieszkali czarnoskórzy obywatele. Ciąg tragicznych zdarzeń miało zapoczątkować rzekome molestowanie 17-letniej białej operatorki windy przez 19-letniego czarnoskórego pucybuta.

Biden przedstawił plan na rzecz równości rasowej. We wtorek ogłosił plany rozszerzenia i ukierunkowania federalnej siły nabywczej, tak, aby skorzystały firmy będące własnością mniejszości. Z kolei do słabo rozwiniętych ekonomicznie społeczności, takich jak Greenwood, gdzie przed stu laty doszło do masakry będzie skierowany specjalny fundusz.

Czytaj również: Herbatka, olejek, nalewka, syrop z kwiatów wiciokrzewu

Prezydent podczas wizyty w Tulsie zaznaczył, że nikt spośród białych napastników nie został aresztowany. „Nikt spośród atakujących nie został aresztowany. Nikt. Nie udało się ustalić liczby ofiar śmiertelnych. Oficjalne dane mówiły o 36 osobach, to wszystko. 36 osób. Późniejsze badania wykazały, że najprawdopodobniej zginęło tam kilkaset osób. Ciała wrzucano do masowych grobów. Rodziny długie godziny i dni czekały na jakąkolwiek informację o swoich bliskich” – mówił prezydent Stanów Zjednoczonych.

Joe Biden podkreślił, że wydarzenia te należą do najciemniejszych w historii Stanów Zjednoczonych. „Moi drodzy współobywatele, to nie były zamieszki, to była masakra. Jedna z najgorszych w naszej historii, ale nie jedyna. Zbyt długo historia milczała o tych wydarzeniach. Niedługo po niech podjęto wysiłki, aby usunąć to wydarzenie z naszej wspólnej pamięci: zarówno z informacji prasowych, jak i z naszych codziennych rozmów” – powiedział Joe Biden.

Maskara w Tulsie

W wyniku ataku białych mieszkańców została zrównana z ziemią dzielnica Greenwood zamieszkana przez zamożnych czarnoskórych, nazywana „Czarną Wall Street”.
Spalonych i splądrowanych zostało około 1100 budynków. Około 10 tysięcy czarnoskórych mieszkańców zostało pozbawionych dachu nad głową. Wielu z nich trafiło do obozów.

Czarnoskórzy mieszkańcy dzielnicy, właściciele splądrowanych sklepów byli w większości ubezpieczeni. Jednak po wydarzeniach jedynym mieszkańcem miasta, który dostał odszkodowanie był właściciel sklepu z bronią, któremu ją rozkradziono by dokonywać samosądów na czarnych mieszkańcach miasta.

IAR/AL

Illinois: Kierowca Ubera postrzelony w głowę

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię