Doomsday COVID – wariant COVID Dnia Sądu Ostatecznego

Naukowcy twierdzą, że wariant COVID gorszy niż Delta i Lambda jest możliwy. Nazywają go wariantem COVID Dnia Sądu Ostatecznego.

Na początku pandemii naukowcy sądzili, że zmutowane wersje wirusa nie będą stanowić większego problemu, a wręcz z każdą mutacją, koronawirus będzie stawał się coraz słabszy. Stało się odwrotnie. Obecnie wielu naukowców twierdzi, że dzisiaj mamy do czynienia z pandemią w pandemii.

Zobacz także: Lambda – nowy wariant koronawirusa

Od początku pandemii naukowcy zanotowali ogółem około 13 wariantów wirusa, 4 z nich wywołały najwięcej zakażeń.

Najpierw pojawiła się Alfa, która spowodowała gwałtowny wzrost liczby przypadków zachorowań zeszłej jesieni. Potem Beta, która sprawiła, że ​​młodzi ludzie byli bardziej chorzy, a Gamma ponownie zainfekowała tych, którzy już wyzdrowieli z COVID-19. Delta zburzyła resztki optymizmu. Ten wariant, po raz pierwszy zidentyfikowany w Indiach w grudniu, nadal rozprzestrzenia się szybciej niż jakikolwiek poprzedni szczep SARS-CoV-2.

W chwili obecnej, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oprócz Delty monitoruje warianty ETA, Kappa, Lota i Lambda, które według niektórych z badań mogą zarażać zaszczepionych.

Zobacz także: Prawda czy fałsz, czyli COVIDowskie teorie spiskowe

Epidemiolog Michael Osterholm z Center for Infectious Disease Research and Policy na University of Minnesota w wywiadzie dla Newsweek powiedział, że „następnym wariantem może być Delta na sterydach”. Osterholm twierdzi, że jeszcze nie w pełni doświadczyliśmy tego co Delta może zrobić. „Liczba potrzebnych łóżek na oddziałach intensywnej opieki może być wyższa niż kiedykolwiek widzieliśmy. Analiza przeprowadzona przez mój zespół pokazuje, że prawie każdy ze 100 milionów niezaszczepionych Amerykanów, którzy nie mieli jeszcze COVID-19, prawdopodobnie dostanie go w nadchodzących miesiącach”.

Inni naukowcy dochodzą do podobnych wniosków. Richard Neher, biolog ewolucyjny ze szwajcarskiego Uniwersytetu w Bazylei, który jeszcze rok temu uważał, że warianty nie będą powodować dużych problemów, obecnie ma inne zdanie. W zeszłym tygodniu w wywiadzie dla Newsweeka powiedział, że dużym zagrożeniem jest wywołanie „pandemii pandemii”.

Naukowcy dodają, że w normalnych warunkach szanse, że wirus w populacji wyprodukuje znacznie bardziej niebezpieczną odmianę w ciągu roku są zwykle bardzo niskie. Ale nie kiedy miliardy ludzi są zarażone miliardami kopii wirusa. Poprzez wysoką zakaźności Delty i ogromną liczbę niezaszczepionych osób, ludzie ci ​​stają się „żywymi laboratoriami mutacji COVID-19″. Warunki te sprzyjają wytworzeniu się jeszcze większej liczbie, potencjalnie bardziej niebezpiecznych wariantów w nadchodzących miesiącach.

Czytaj: Łatwo dostępne i bezpieczne formy przechowywania karty statusu szczepień przeciw COVID-19

„Bardzo trudno będzie powstrzymać ten proces przy użyciu masek i dystansu społecznego”, powiedział Preeti Malani, lekarz i badacz chorób zakaźnych oraz dyrektor ds. zdrowia na Uniwersytecie Michigan. „Szczepionki są kluczem, a niechęć do szczepień jest przeszkodą”.

Mutacja pojawia się, gdy wirus kopiuje się, ale nie tworzy idealnej repliki swojego materiału genetycznego. Chociaż wskaźnik mutacji Covida jest niski, zarażona osoba może nosić 10 miliardów kopii wirusa. Pomimo rzadkości tych zmian, może dojść do przypadkowej mutacji, która może stworzyć nowy zagrażający wariant.

„Posiadanie miliardów zarażonych ludzi stanowi wylęgarnię wariantów niepodobnych do niczego, co kiedykolwiek widzieliśmy w przypadku tego rodzaju wirusów”, ostrzega inny biolog, Jonathan Eisen.

Dlaczego rozwój i przebieg tego wirusa tak bardzo zaskakuje naukowców? Eisen uważa, że dzieje się tak ze względu na brak wiedzy na temat tego wirusa. „W przeciwieństwie do większości innych patogenów, ​​SARS-CoV-2 był w dużej mierze nieznany, gdy się pojawił.” Biolog twierdzi, że naukowcy na całym świecie założyli, że COVID-19 pójdzie w ślad za innymi wirusami i będzie stosunkowo wolno wytwarzać znacznie bardziej zaraźliwe mutacje. Eisen dodaje, że co ważniejsze, naukowcy nie docenili samej skali, jaką ostatecznie osiągnie pandemia. A według niego, jest to krytyczny czynnik, ponieważ im więcej ludzi zakaża wirus, tym więcej ma możliwości rozwinięcia znaczących mutacji.

Zobacz też: “Pfizer boob job”, czyli szokujący efekt uboczny szczepionki Pfizer COVID-19 u kobiet

Naukowcy dodają, że jest jednak nadzieja na osłabienie wariantów i rozprzestrzenianie się wirusa. Pomimo rosnącej liczby mutacji i zachorowań, sama mechanika mutacji działa również na naszą korzyść, jeśli chodzi o unikanie przyszłych wariantów, które powodują cięższą chorobę.
Istnieje wbudowana przeszkoda w potencjalnie niekończącym się marszu w kierunku coraz bardziej niebezpiecznych wariantów. Wirusowi w pewnym momencie zabraknie sposobów, aby stać się bardziej zaraźliwym, dzięki stosunkowo prostej strukturze białka kolczastego, które można zmutować tylko na kilkaset różnych sposobów, z których większość nie sprawi, że wirus będzie bardziej szkodliwy.
„Istnieje określona liczba zmian, które można wprowadzić w białku kolczastym”, dodaje Eric Vail, dyrektor patologii molekularnej w Centrum Medycznym Cedars-Sinai.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię