Kukiz chce zmienić w Polsce ordynację wyborczą.

0
274
Foto: Flickr

Zmiana ordynacji wyborczej stanowiła od dłuższego czasu jedną z bardziej rozpoznawalnych pomysłów Pawła Kukiza.

Kontrowersyjny i jak się wydaje niestabilny w przekonaniach polityk zyskał ostatnio sporo rozgłosu dzięki sejmowemu zamieszaniu 11 sierpnia 2021r. kiedy po przegranym przez PiS głosowaniu stwierdził wraz z kilkoma swymi posłami, że się pomylił – co pozwoliło PiSowi zarządzić powtórkę głosowania i przeforsować poprawkę do ustawy medialnej – zwaną “lex TVN”.

Czytaj także: Stany Zjednoczone od listopada znoszą zakaz wjazdu. Nie dla wszystkich!

Czyn ten, który postawił go jawnie jako czołowego sojusznika konserwatywnego obozu rządzącego zdecydowanie odebrał mu popularności – zwłaszcza wśród młodych wyborców, którzy zawsze stanowili większość jego politycznego oparcia.

Współpraca z PiSem, jak twierdzi Paweł Kukiz, ma być jedynie drogą do realizacji jego celów i programu jego partii. Jednym z nich jest zmiana ordynacji wyborczej, która nabiera tempa. Na początku września Kukiz wysłał do szefów wszystkich klubów poleskich oraz kół niezależnych pisma dotyczące powołania zespołu parlamentarnego ds. zmiany ordynacji wyborczej. Zadaniem zespołu miało by być wypracowanie takiej ustawy, która “wyprowadzi pastwo z ordynacji partyjnej, obligującej obywatela do tworzenia stada, jeśli ten chce startować do Sejmu”.

Nie od dziś wiadomo, że Kukizowi marzy się mieszany system wyborczy wzorowany na niemieckim Bundestagu, w którym zasiada 598 posłów. Część z nich wyłaniana jest w ramach systemu większościowego, druga według proporcjonalnego.

Zobacz też: Przyjazd do Polski z USA – ZASADY

Oznacza to, że połowa posłów wybierana jest z grona partyjnego, druga połowo w tzw. jednomandatowych okręgach wyborczych – co oznacza, wybór kandydatów bezpartyjnych. Wyborca otrzymuje wówczas dwie listy do głosowania – po jednej na każdy model. Obecnie funkcjonujący w Polsce, wyłącznie proporcjonalny system wyborczy polega na rozdaniu mandatów w oparciu o ilość głosów uzyskana przez partię polityczną.

Na wezwanie polityka odpowiedział PiS wyznaczając do pracy w zespole ze swego grona:

  • Kazimierza Smolińskiego,
  • Annę Milczanowską,
  • Bartłomieja Wróblewskiego.

Z partii opozycyjnych swój udział potwierdziły:

  • Polska 2050, wyznaczając Michała Gramatykę
  • PSL wskazując na Krzysztofa Paszyka.

Zobacz: Najlepsze wyszukiwarki tanich lotów

Nie odpowiedziały:

  • Porozumienie,
  • Polskie Sprawy,
  • Konfederacja i
  • Lewica.

Chociaż Koalicja nie zamierza brać udziału w pracach zespołu, jak twierdzą jej politycy – pochyli się nad przygotowanymi przez niego propozycjami.

Czy Donald Tusk powinien wracać do polskiej polityki?

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię