Krótka historia dzieci wysłanych… pocztą

Jeśli myślisz że historia wysyłania dzieci pocztą jest żartem – mylisz się. Ale zacznijmy od samego początku: Jedną z najczęściej pomijanych, ale najbardziej znaczących innowacji początku XX wieku była decyzja Poczty o rozpoczęciu wysyłki dużych przesyłek.

1 stycznia 1913 r. amerykańska poczta oficjalnie rozpoczęła działalność „Poczty Paczkowej”. Nowa usługa umożliwiła milionom Amerykanów dostęp do wszelkiego rodzaju towarów i usług. Jak można się domyślać, niemal natychmiast ludzie zaczęli wpadać na dosyć dziwaczne pomysły takie jak… wysyłanie swoich dzieci pocztą.

Czytaj również: Ma 23 lata i jest mamą 22 dzieci a chce mieć ich przynajmniej 100! Poznajcie historię Kristiny Ozturk

Zaledwie kilka tygodni po rozpoczęciu działalności Parcel Post, para z Ohio, Jesse i Mathilda Beagle „wysłała” swojego 8-miesięcznego syna Jamesa do babci, która mieszkała zaledwie kilka kilometrów dalej w Batavii.

Według Jenny’ego Lyncha (historyka United States Postal Service), mały James mieścił się w 11-funtowym limicie wagowym dla paczek wysyłanych za pośrednictwem Parcel Post, a jego „dostawa” kosztowała jego rodziców tylko 15 centów (chociaż ubezpieczyli go na 50 USD). Dziwaczna historia wkrótce trafiła na pierwsze strony gazet, co spowodowało, że kolejni rodzice postanowili iść w ślady państwa Beagle.

Inny przypadek tego typu miał miejsce 19 lutego 1914 roku, i dotyczył czteroletniej dziewczynki o imieniu Charlotte May Pierstorff. Dziewczynka ta została „wysłana” pociągiem ze swojego domu w Grangeville w stanie Idaho do, oddalonego o około 70 mil, domu dziadków. Jej historia stała się tak legendarna, że została nawet przekształcona w książkę dla dzieci, „Mailing May”

Czytaj też: Naukowcy rozwiązali zagadkę pająków na Marsie

Na szczęście mała May nie została po prostu wepchnięta do płóciennego worka wraz z innymi paczkami. Jak się okazuje, w podróży towarzyszył jej kuzyn matki, który pracował jako urzędnik na kolejowej poczcie. Jest prawdopodobne, że jego wpływ (i chęć opiekowania się młodą kuzynką) przekonały lokalnych urzędników do wyrażenia zgody na wysłanie dziewczynki wraz z pocztą.

Z biegiem lat historie te ponownie wracały, ponieważ rodzicom od czasu do czasu udawało się prześlizgnąć swoje dzieci przez pocztę. Wreszcie, 14 czerwca 1913 roku, kilka gazet, w tym Washington Post, New York Times i Los Angeles Times, opublikowało oficjalny komunikat poczty mówiący o tym, że dzieci nie mogą być już wysyłane pocztą.

„Zgodnie z przepisami od tego momentu jedynymi zwierzętami, które były dozwolone w poczcie, były pszczoły i robaki”.

Gen. Hermaszewski: “iPhone ma moc większą niż komputer Armstronga”

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię