Kellogg’s został pozwany do sądu. Nie uwierzycie za co!

Firmy Kellogg’s nie trzeba nikomu przedstawiać. Wszyscy doskonale znamy ich płatki, batoniki i smakołyki śniadaniowe.

I jak to często bywa w Ameryce, im większa firma, tym częściej jest pozywana do sądu przez rzekomo oszukiwanych naiwnych konsumentów. Bardzo często pozwy są wręcz absurdalne.

Czytaj również: Oceany toną w odpadach plastikowych

Jakiś czas temu Kellog’s został pozwany do sądu za swoje płatki śniadaniowe których reklama telewizyjna i prasowa obiecywała cudowne schudniecie. Klienci, którzy pozwali firmę nie mogli sobie poradzić z rozczarowaniem, że po zjedzeniu tony płatków śniadaniowych nie dość że nie schudli to jeszcze nie stali się okazem zdrowia. Nazwy produktów które znalazły się wtedy na liście, to między innymi Kellogg’s Original Raisin Bran, Kellogg’s Smart Start Original Antioxidants oraz Kellogg’s Frosted Mini-Wheats Bite Size. Sprawa dosyć szybko ucichła.

Teraz Kellogg’s ponownie wpadł w tarapaty a prawnicy zacierają ręce na spore pieniądze do zgarnięcia. Tym razem podpadły truskawkowe PopTart’s.

Zobacz też: Kupujesz chleb? Zapoznaj się z etykietami

Jak donosi Fox News, w zbiorowym pozwie sądowym jest punkt, który zarzuca firmie Kellogg’s brak przejrzystości w informacjach na temat Pop-Tarts Frosted Strawberry. W szczególności chodzi o to, iż na pudełku znajduje się informacja, że nadzienie ciasteczek Pop Tart’s składa się z prawdziwych truskawek. „Powszechna lub zwyczajowa nazwa produktu „Frosted-Strawberry Toster Pastries” jest fałszywa, myląca i zwodnicza, ponieważ jego nadzienie zawiera stosunkowo znaczną ilość składników innych niż truskawkowe – gruszki i jabłka”.

Czytaj też: 7 odrażających rzeczy, które rząd dopuszcza w produkcji żywności

Adwokat Kellogg’s, Andell Brown w wypowiedzi dla Fox News wyraził przekonanie, że “większość ludzi zdaje sobie sprawę z faktu, że produkty takie jak Truskawkowe Pop-Tarts Kellogg’s nie jest zdrowym wyborem i że konsumenci jedzą je głównie po to, by rozkoszować się ich smakiem.” Tymczasem adwokat reprezentujący stronę konsumentów, Sarah Gounder stwierdziła, że ​​“opakowanie ma „za małe” zastrzeżenie informujące konsumentów o zawartości innych składników, takich jak wspomniane wyżej jabłka i gruszki”. Powiedziała również, że “przeciętny kupujący może nie zauważyć drobnego druku i może się to dla niego skończyć reakcją alergiczną na którykolwiek z tych składników.” 

Jak się rozwinie sprawa? Pożyjemy – zobaczymy.

ZSS

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię