Nie cichną reakcje na temat dymisji szefa Bundesbanku

W niemieckich mediach nie cichną reakcje na decyzję szefa Banku Federalnego Jensa Weidmanna o odejściu ze stanowiska z końcem bieżącego roku.

Zdaniem ekonomistów jego dymisja jest „fatalnym sygnałem” zarówno dla gospodarki Niemiec, jak i polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego.
Według Stefana Koothsa z kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej odwrót Jensa Weidmanna zbiega się z przejęciem władzy przez socjaldemokratów.

Zobacz też: Jak opracować idealny kalendarz dnia

„Obecny minister finansów i przyszły kanclerz Niemiec Olaf Scholz nigdy nie ukrywał, że będzie dalej przedłużał agonię strefy euro” – tłumaczy ekonomista.

W podobnym tonie skomentował dymisję prezesa Bundesbanku publicysta i polityk CDU Oswald Metzger. „Rezygnacja Weidmanna wydaje się logiczna, gdy do Kancelarii Federalnej wprowadza się zwolennik jednolitego państwa europejskiego pod zarządem socjalistyczno-liberalnej elity” – mówi Metzger.
Czytaj też: Ponad połowa Francuzów obawia się “wielkiej wymiany”

Ustępujący szef Banku Federalnego uchodzi za jednego z najgorętszych krytyków ratowania waluty euro metodami Europejskiego Banku Centralnego. Weidmann ostrzegał, że prowadzona przez tę instytucję polityka niskiej stopy oprocentowania zaszkodzi głównie niemieckim depozytariuszom. Ta ocena miała też zniweczyć jego szanse na przejęcie fotela szefa EBC po odejściu Mario Draghiego.

IAR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię