Raport – Brytyjczycy nie byli przygotowani na pandemię

Brytyjczycy nie byli przygotowani na uderzenie pandemii – wynika z raportu Narodowego Biura Kontroli, odpowiednika naszego NIK.

Strategie awaryjne istniały, ale zakładały kryzys spowodowany grypą lub chorobami takimi jak Ebola. “Nie chodzi, żeby zgadnąć jaka choroba będzie problemem w przyszłości. Chodzi o to, by mieć w odwodzie więcej narzędzi” – mówi BBC szef biura, Gareth Davies. Zastrzega jednocześnie, że pod wieloma względami brytyjski rząd działał błyskawicznie. Chodzi na przykład o wprowadzenie bezprecedensowego planu wypłacania pieniędzy niemal dziesięciu milionom zawieszonych pracowników.

Administracja Borisa Johnsona podkreśla w odpowiedzi na raport, że na taką skalą kryzysu nie był przygotowany nikt na świecie.

 

Sytuacja epidemiczna w Królestwie na razie jest stabilna. Liczba zakażeń utrzymuje się na wysokim, ale mniej więcej stałym poziomie, przewyższającym 30 tysięcy. Tak jest od lipca. Krzywa zakażeń raz się nieco podnosi, raz opada. Przynajmniej na razie nie ma jednak sygnałów, że sytuacja wymyka się spod kontroli jak na kontynencie. Kraj jest w światowej czołówce, jeśli chodzi o liczbę wykonywanych testów.

Poziom zaszczepienia populacji to ponad 80 procent. Dzięki szczepieniom udało się ograniczyć liczbę zgonów, choć przy takim poziomie zakażeń nadal do czynienia mamy z liczbami trzycyfrowymi. W ostatnich dniach oscylują one wokół 200. Trwa program szczepienia dawką przypominającą. Mogą się na nią zapisywać ludzie w wieku ponad 40 lat.

 

Część ekspertów krytykuje rząd Borisa Johnsona, że w Anglii za bardzo polega tylko na szczepionkach, ignorując takie narzędzia, jak maseczki, przepustki covidowe czy dystans społeczny. Po narzędzia te sięgają Walia, Szkocja i Irlandia Północna. Naukowcy ostrzegają jednak, ze obecnie główną siłą napędzającą epidemię jest zachowanie ludzi: spotkania w domach, uczestnictwo w imprezach masowych czy przebywanie w źle wentylowanych pomieszczeniach.

Od dziś w Anglii informacja na temat trzeciej dawki pojawi się na zaświadczeniach służących podróżom zagranicznym. W Walii stanie się tak za 10 dni.

IAR

Pierwsza tabletka na Covid-19 zatwierdzona!

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię