Jak nasi pogańscy przodkowie – Słowianie witali nowy rok?

Nasi pogańscy przodkowie – Słowianie obchodzili Nowy Rok nie zimą, lecz wiosną. Nie jest to nic nadzwyczajnego – kalendarz słowiański bazował na cyklach przyrody, słońcu i księżycu.

Wierzono, że człowiek, który żyje z nimi w zgodzie jest właściwie „dostrojony”, lepiej znosi i rozumie zjawiska zachodzące w przyrodzie. Wierzyli, że w promieniach boga słońca Swaroga i jego syna Dadźboga cały świat przebudza się do życia po zimowym śnie. Zwyczaje noworoczne występujące na terenie Polski pochodzą od słowiańskich kultów agrarnych i zwyczajów rzymskich. Łączono je w różnego rodzaju gusła, które miały zagwarantować bogactwo i szczęście.

Słowianie traktowali późną jesień i zimę jako okres wegetacji, był to też właściwy czas aby ponure dni i wieczory spędzać wraz z rodzinami. Wiosna była zarezerwowana na powitanie nowego roku. Już z końcem stycznia nasi słowiańscy przodkowie zaczynali odprawiać gusła, których głównym zadaniem było przywołanie cieplejszych dni. Niektóre z rytuałów i zwyczajów tego okresu poświęconych było zapewnieniu sobie pomyślności, szczęścia oraz bogactwa na kolejne miesiące.

 

Słowiański „sylwester” nie miał stałej daty. Oficjalne rozpoczęcie nowego kalendarza miało miejsce wraz z nadejściem wiosny. Pierwszą ważną datą był 1 marca, który określano „Jaskółką”. Tego dnia przywoływano ptaki do powrotu po zimie, „zamawiano” również u bogów wiosenną, słoneczną, ciepłą pogodę. Modły składano do bóstw wiosny prosząc o przyszły dobrobyt. Z lotu jaskółki odczytywano prognozy pogody na najbliższe tygodnie. Kolejne ważne święto obchodzono 9 marca – wówczas celebrowano święto matki ziemi – a więc słowiański nowy rok. Tego dnia odprawiano rytuały mające zapewnić urodzajne plony i szczęście dla całej rodziny. Wróżby czynione tego dnia miały określić jaka pogada będzie latem.

Świętowanie nowego roku można także odnieść do tradycji rzymskich. Staroitalski bóg Janus strzegący domostw, furtek oraz bram miast był wiązany z wszelkim początkiem i końcem, wielu dopatrywało się w nim bóstwa czasu, tradycyjne przedstawiano go z dwiema twarzami, z laską i kluczem. Od momentu wprowadzenia kalendarza dwunastomiesięcznego Janus czuwał nad początkiem roku, od jego imienia pochodzi nazwa stycznia – ianuarius. Pierwszy dzień nowego roku był przez Rzymian hucznie świętowany, strojono drzwi domów kwiatowymi wieńcami, statuy Janusa przyozdabiano liśćmi laurowymi i palmami. Rzymianie składali sobie nawzajem życzenia, a Janusowi składano w ofierze ciasta, owoce, miód, wina i barana.

W XIX wiecznej Polsce wieczór sylwestrowy nazywano „Szczodrym”. Kolędnicy chodzili po domach składając noworoczne życzenia, grając, śpiewając, pozdrawiając i oczekując „smacznej zapłaty”. Już wtedy Nowy rok witano bardzo głośno -strzały z bicza i broni palnej miały odpędzać stary rok a wraz z nim wszystko co złe i niedobre, jednocześnie miały stanowić dosłownie „huczne” powitanie Nowego Roku. Historycy i etnografowie wspominają, że w „szczodry wieczór” należało samodzielnie zadbać o pomyślność i szczęście na nowy rok. Powszechny był zwyczaj „podkradania” drobnych rzeczy, które osoba zainteresowana musiała wykupić dnia następnego. Tego rodzaju psikusami trudniła się zwykle młodzież, która za wkupne urządzała noworoczne biesiady. Gospodarze obsypywali się owsem jako wróżbę pomyślnych plonów, noszono również kożuchy na lewej stronie aby przyciągnąć cieplejsze dni. Podczas spożywania kolacji należało pozostawić przy stole wolne miejsce i nakrycie dla zmarłych przodków, którzy mogli odwiedzić domostwo.

 

W nowy rok (1 stycznia) przypada także święto kościelne związane z ustanowionym przez Kościół katolicki dzień Świętej Bożej Rodzicielki. W kalendarzu liturgicznym funkcjonuje jako święto nakazane, co oznacza, że wierni mają obowiązek uczestnictwa w mszy świętej, powinni się również powstrzymać od wykonywania wszelkich zajęć, które utrudniałyby oddawanie czci Bogu. Oficjalnie święto to istnieje od 1931 roku, kiedy papież Pius XI włączył je do obrzędów w celu upamiętnienia soboru w Efezie, wówczas wyznaczył dzień 11 października. Reforma liturgiczna z 1969 roku nie zniosła tego święta- wyniosła je do rangi świąt nakazanych i przeniosła na 1 stycznia, ostatni dzień oktawy Bożego Narodzenia poświęcony Świętej Rodzicielce.

Jak więc łatwo zauważyć, święto kościelne w żaden sposób nie nawiązuje do początku nowego roku. Nie trudno spotkać się z nastawieniem potępiającym świętowanie nowego roku jako obrzęd pogański, uwłaczający tradycji chrześcijańskiej, związany z huczną zabawą, „obżarstwem” alkoholem – co nie przestoi chrześcijaninowi.

Jakie są najpopularniejsze postanowienia noworoczne?

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię