Kijów: polski dominikanin o sytuacji w mieście

„Miasto jest opustoszałe” – tak mówi Polskiemu Radiu polski dominikanin pracujący w Kijowie. Ojciec Jarosław Krawiec jest przełożonym zakonu na Ukrainie. Mówi, że wiele osób uciekło z ukraińskiej stolicy. Miasto od kilku dni przygotowuje się na szturm rosyjskiej armii.

W dominikańskim klasztorze w centrum Kijowa mieszka siedmiu zakonników, zarówno Polaków, jak i Ukraińców. Ich przełożony ojciec Jarosław Krawiec mówi, że ze stolicy Ukrainy wyjechały w ostatnich dniach tysiące osób, a kolejne wciąż próbują wydostać się z miasta.

Jak mówi duchowny, w mieście jest ponuro. „Da się też zauważyć, że sporo jest ludzi bezdomnych. Poruszającym momentem dla mnie było dzisiaj, gdy niedaleko naszego klasztoru zobaczyłem biednego człowieka, możliwe, że alkoholika lub bezdomnego. Stał przy ścianie z rękami do głowy i mamrotał, żeby nie strzelać. Taki smutny widok” – dodaje ojciec Jarosław Krawiec.

Dominikanie mają na Ukrainie klasztory w Kijowie, ale także w Fastowie i w kilku innych miejscach. Jak mówi ojciec Jarosław Krawiec, zakonnicy nie zamierzają na razie wyjeżdżać z Ukrainy. „Nie możemy sobie tak po prostu spakować bagaży, zwłaszcza my Polacy, i wyruszyć w drogę powrotną do Krakowa czy Warszawy, zabierając też naszych współbraci z Ukrainy. Tu są ludzie, tu zostaliśmy posłani, tu jest nasz dom, nasze miejsce. To jest też moment takiej solidarności z Ukrainą” – dodaje.

 

W Kijowie od kilku dni na ulicach stawiane są barykady. Mają one zablokować przejazd rosyjskich czołgów. Kilkanaście kilometrów od miasta stoi długi na ponad 60 kilometrów konwój rosyjskich pojazdów wojskowych. Kolumna nie porusza się jednak naprzód, bo Rosjanie mają kłopoty logistyczne i mierzą się też z zaciekłą obroną ukraińskiej armii.

Rosyjskie władze kilkakrotnie już niemal wprost sugerowały, że najważniejszym celem inwazji jest obalenie ukraińskich władz i osadzenie w Kijowie prorosyjskich polityków.

IAR

Google: białoruscy hakerzy intensyfikują ataki na Ukrainę i Polskę

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię