Chodzenie jako metoda odchudzania

Media przepełnione są metodami i sposobami na odchudzanie. Moda na zrzucanie zbędnych kilogramów ciała i zgrabną sylwetkę od kilku lat trwa w najlepsze. Przez ten czas wykształciła się niesłuszna opinia, że jedynie wykańczające, przypominające wręcz katusze treningi przynoszą pożądane i co najważniejsze widoczne efekty.

Nietrudno znaleźć parady, że aby schudnąć koniecznie trzeba ćwiczyć przynajmniej godzinę dziennie, zaraz po pracy odwiedzać siłownię a weekend przebiegać maraton. Jeżeli komuś zależy na własnym wyglądzie i chce poczuć się zdrowiej podejmuje wysiłek, mimo, że już na starcie zdaje sobie sprawę, że „ćwiczeniowe wyzwania” przerastają jego możliwości.

Mordercze treningi po kilku dniach kończą się zrezygnowaniem i porzuceniem szczytnych planów. Błąd jest w samym założeniu – warto powiedzieć szczerze, że nie każdy jest sportowcem, nie każdy ma czas na ćwiczenia, nie każdy ma na nie wystarczająco wiele sił i chęci. Tymczasem, kalorie można spalać na wiele sposobów, za najefektywniejszy trening można uznać ten, który sprawia nam najmniej trudności i jak najdłużej zagości w naszej rutynie. Takim sposobem jest chodzenie.

 

Chodzenie nikomu nie powinno sprawić problemu a spacery dla wielu zrezygnowanych wykańczającymi treningami mogą stać się kluczem do sukcesu. W ich trakcie spalamy znaczną liczbę kalorii, możemy zwiedzać, przebywać na łonie natury – łączyć przyjemne z pożytecznym, zwłaszcza jeżeli chodzi o walory zdrowotne.

Spacery polecane są m.in. osobom z chorobami sercowo-naczyniowymi i reumatycznymi. Przyczyniają się m.in. do obniżenia ciśnienia krwi, lepszego ukrwienia narządów, zmniejszenia bóli stawowych, poprawiają motorykę stawów i mięśni. Zachęconych tematem najbardziej zaintryguje zapewne pytanie o liczbę kalorii, którą można spalić. Nie ma tu jednak jednoznacznej odpowiedzi, zależy to od naszej masy ciała, pogody w której wybieramy się na spacer, prędkości z jaką idziemy oraz dystansu, który przejdziemy.

Podczas przeciętnego spaceru w średnim tempie, można przez godzinę spalić od 200 do 500 kalorii. A więc przy dobrych układach spalimy jeden lub znaczną część jednego posiłku. Warto wspomnieć, że spektakularna i widowiskowa przemiana nie będzie możliwa bez włączenia spersonalizowanej diety, każda dodatkowa aktywność fizyczna jest też jednym z najważniejszych sojuszników w procesie odchudzania. Spalone podczas spaceru kalorie zależą także od wieku oraz indywidualnej jakości przemiany materii.

Jak chodzić aby schudnąć?

Na samym początek zauważmy, że do udanego spaceru potrzeba niewiele – podstawę stanowią wygodne buty – nie powinny być one zbyt obcisłe, ani zbyt luźne. Dobrze, aby przepuszczały powietrze. Pocące się w butach nogi lub otarcia raczej nie zachęcą nikogo do spacerowania. Co ciekawe, istnieje kilka trików, które można zastosować aby spacery były skuteczniejsze.

Po pierwsze – czas spaceru warto wydłużać. Zacznijmy od 15 minut dziennie, po jakimś czasie zwiększmy ten czas do 30min, następnie 45min, itd. Czasu spaceru nie powinno się wydłużać w nieskończoność, z praktycznego punktu widzenia jest to również niemożliwe. Jeżeli dojdziemy do poziomu, w którym zdajemy sobie sprawę, że nie możemy poświęcić więcej czasu (każdy ma przecież w końcu jakieś obowiązki) wówczas zwiększajmy tempo chodu. Warto wybrać taką trasę, które nie będzie wymagała od nas ciągłych postojów (np. na światłach) lub patrzenia pod nogi (droga leśna z wystającymi korzeniami i nierównościami). Sprawny marsz w przyspieszonym tempie zdecydowania przyczyni się do spalenia większej ilości kalorii niż spokojny spacer bez zadyszki.

 

Bardziej zaawansowani spacerowicze mogą włączyć podbiegi i interwały. W treningu interwałowym intensywne ćwiczenia, w tym przypadku szybki chód przerywa się co jakiś czas wolniejszym tempem marszu – nie przerywa się całego treningu. Aby do pracy zaangażować większą część mieści można wdrożyć nordic walking lub zastosować dodatkowe obciążenia. Aby monitorować swoje postępy możemy skorzystać z zegarków sportowych, krokomierzy i aplikacji. Ich dokładność pomiarowa jest oczywiście różna – zależy od jakości wykonania, marki i ceny, jednakże wszystkie mogą z powodzeniem stanowić narzędzie pomiaru naszych sportowych osiągnięć; co więcej – kiedy widzimy postępy będą one dodatkowo nas motywować.

Dla osób, dla których słowo „trening” rozbudza same negatywne skojarzenia mała porada – nie traktujmy spacerów jak treningu, nie opierajmy go na liczbch (dystansie, czasie, prędkości, spalonych kaloriach). Traktujmy go jak element odstresowania się po ciężkim dniu, okazję do wysłuchania nowej piosenki, czy zabrania ze sobą psiego przyjaciela. Warto też zadbać o towarzystwo. Spacerujmy wraz z rodziną, znajomymi, wybierajmy nie tylko zatłoczone miejsca publiczne lecz także polne i leśne drogi. Pierwszy krok, pierwsze zwiększenie dystansu czy przyspieszenie to mały sukces i tak należy je traktować. Wpisanie spaceru do naszej codziennej rodzinnej rutyny każdemu wyjdzie na dobre – w połączeniu z dietą (chociażby ograniczoną podażą węglowodanów i tłuszczów) zaskutkuje poprawą samopoczucia i przyjemnymi dla oka efektami.

Zastraszające statystyki dotyczące zachorowania na cukrzycę

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię