Chińscy lekarze pozyskiwali organy ludzkie przed śmiercią mózgu dawców?! Są dowody!

Naukowcy z Australii i Izraela znaleźli dowody na to, że chińscy lekarze pobierali organy od więźniów skazanych na śmierć zanim stwierdzono u nich śmierć mózgu.

W 2020 roku na jaw wyszedł fakt, że narządy pozyskiwane były bez wcześniej wyrażonej zgody więźniów. Nawet Chiński Trybunał potwierdził „ponad wszelką wątpliwość, że praktyka ta ma miejsce w chińskich więzieniach. Lekarzom z Australii i Izraela udało się odkryć jeszcze bardziej szokujące praktyki.”

Jacob Lavee MD, izraelski chirurg przeszczepu serca i Matthew Robertson, doktorant z Australian National University, odkryli, że narządy są pobierane od pacjentów, którzy wciąż żyją.

Badania dokonane przez Lavee i Robertson pokazują, że istnieją dowody na to, że lekarze w chińskich państwowych szpitalach cywilnych i wojskowych wykonywali egzekucje na więźniach, usuwając ich serca, naruszając powszechnie przyjęte standardy etyczne, zgodnie z którymi dawca musi umrzeć, zanim zostaną pobrane jego narządy.

 

Jak twierdzą naukowcy, praktyka ta narusza dwa powszechne zakazy dotyczące wykonywania zawodu lekarza. Pierwszą z nich jest zasada martwego dawcy. „The Dead donor rule”, zabrania pobierania narządów utrzymujących ciało przy życiu do przeszczepu od żywych dawców. Drugi zakaz to udział lekarzy w egzekucjach.

W wielu krajach zasada martwego dawcy mówi, że etyczne pozyskiwanie ważnych narządów od pacjentów z bijącym sercem wymaga najpierw stwierdzenia śmierci mózgu. Naukowcy piszą, że „w krajach ze szpitalnymi systemami dawców, śmierć mózgu jest zwykle spowodowana udarem, urazem głowy lub innymi przyczynami i jest certyfikowana przed pobraniem”.

Badacze twierdzą, że w chińskich szpitalach państwowych i wojskowych więźniowie są zabijani za pomocą operacji przeszczepu narządów, ponieważ ich pozyskiwanie jest niezwykle opłacalne. „Chociaż nie wiemy dokładnie, jak ci więźniowie trafiają na stół operacyjny, możemy spekulować, że istnieje wiele niepokojących scenariuszy, jak to się dzieje. Jedną z możliwości jest to, że więźniowie zostają postrzeleni w głowę i natychmiast są przewożeni do szpitala. Druga opcja to wstrzyknięcie im leku paraliżującego przed pozystakniem organów”, powiedział Robertson Australian National University.

W celu uzyskania danych naukowcy Robertson i dr Lavee napisali kod, który pobrał i przeanalizował 124 770 artykułów medycznych z oficjalnych chińskich baz danych w latach 1980-2015. Następnie dokonali przeglądu 2838 artykułów w poszukiwaniu dowodów na „problematyczne deklaracje śmierci mózgu podczas pobierania narządów”.

 

„Znaleźliśmy dowody w 71 z tych raportów, rozsianych po całym kraju, że śmierć mózgu nie mogła zostać prawidłowo ogłoszona. W takich przypadkach pobranie serca podczas pozyskiwania narządów musiało być bezpośrednią przyczyną śmierci dawcy”, napisali.

Robertson dodał, że 71 przypadków, które znaleźli, to najbardziej oczywiste, jasne przykłady usunięcia serca, gdy pacjent jeszcze żył, twierdząc, że były inne przypadki, w których dowody nie były jednoznaczne. Powiedział, że ich odkrycie to tylko „czubek góry lodowej”, opisując proces jako powszechnie stosowany system usankcjonowany przez rząd chiński. „To, co odkryliśmy, było niewłaściwymi, bezprawnymi i nieprawdziwymi deklaracjami śmierci mózgu dawców”, dodał Robertson.

Naukowiec wyjaśnił, że wraz z Lavee zastosowali dwa kryteria w swoich badaniach. „Były dwa kryteria, według których zgłosiliśmy problematyczną deklarację śmierci mózgu. Jednym z nich było to, że pacjent nie był wentylowany i został zaintubowany dopiero po stwierdzeniu śmierci mózgu, a drugim było to, że intubacja miała miejsce bezpośrednio przed rozpoczęciem operacji”.

„Po raz pierwszy pokazaliśmy, że chirurdzy transplantolodzy są katami, że sposobem wykonania kary śmierci jest pobranie narządów. A to jest jak przyznanie się do egzekucji pacjenta”, dodał Lavee.

Naukowcy stwierdzili, że zaangażowanych jest 56 szpitali oraz 348 chirurgów, pielęgniarek, anestezjologów i innych pracowników medycznych lub badaczy w całych Chinach. Tych 56 szpitali znajdowało się w 33 miastach w 15 prowincjach, a 12 z nich było szpitalami wojskowymi.

Autorzy twierdzą również, że istnieją powody, by nie wierzyć w twierdzenie chińskiego rządu, że zaprzestał pozyskiwania narządów od więźniów w 2015 roku. Mierząc całkowitą liczbę przeszczepów, tylko Stany Zjednoczone przeprowadzają ich więcej niż Chiny. Dodatkowo, czas oczekiwania na przeszczep w Chinach trwa około 7 dni, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych czas oczekiwania mierzony jest w miesiącach i latach. Autorzy dodają, że chińskie szpitale nadal reklamują przeszczepy narządów dla turystów w języku angielskim, rosyjskim i arabskim.

Przesunięta oś Ziemi? Naukowcy tłumaczą, co na to wpłynęło

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię