Rosyjscy oligarchowie ukrywają miejsca cumowania jachtów

Rosyjscy oligarchowie wyłączają elektroniczną identyfikację na swoich jachtach, żeby uniknąć ich konfiskaty – informuje gazeta „The Observer”.

Po inwazji Rosji na Ukrainę państwa Unii Europejskiej i Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na biznesmenów związanych z Kremlem. Zamrożono ich aktywa finansowe i aresztowano nieruchomości. Do tej pory skonfiskowano 13 jachtów, które wiązano z rosyjskimi przedsiębiorcami o łącznej wartości 2 i pół miliarda dolarów.

 

Rosyjska opozycja od wielu lat ostrzegała, że część przedsiębiorców pierze poprzez swoją działalność pieniądze wyprowadzane z budżetu Rosji, a zgromadzone przez nich aktywa są wykorzystywane do wspierania działalności Władimira Putina. Od trzech miesięcy współpracownicy Aleksieja Nawalnego, dziennikarze i działacze antykorupcyjni poszukują nieruchomości i luksusowych jachtów, które można byłoby odebrać oligarchom.

Według „Observera”, oligarchowie chcąc ukryć lokalizację swoich jachtów wyłączają automatyczny system identyfikacji. W ostatnich tygodniach z radarów zniknęły jachty: „Clio” przypisywany Olegowi Deripasce, „Galactica Super Nova” wiązany z Wagitem Alekperowem i kilkanaście innych jednostek, których wartość szacowana jest w przedziale od 60 milionów dolarów do 300 milionów dolarów.

IAR

Czy Putin wyznaczył swojego następcę?

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię