10 częstych błędów popełnianych przez rodziców

Rodzic jest najważniejszą osobą w życiu dziecka, aktywnie uczestniczy na każdym etapie jego rozwoju, pomaga mu w odkrywaniu świata. Na rodzicach spoczywa wielka odpowiedzialność za wychowanie młodego człowieka, towarzyszy temu częsta niepewność co do właściwości stosowania konkretnych metod wychowawczych, gdyż mogą one wywołać stres, lęk i poczucie winy.

Fakt, że na współczesnym rynku obecna jest duża ilość fachowych czasopism i książek podpowiadających jak wspierać dziecko w rozwoju nie zawsze bywa pomocny – często prezentowane w nich poglądy, środki i metody są ze sobą sprzeczne, a rodzic nadal zastanawia się co robić. Nie zawsze też można liczyć na powszechnie dostępnych „ekspertów” od wychowania, w tym psychologów, który często środki wychowawcze polecają wyłącznie na podstawie wyuczonej teorii. Ostatecznie rodzice wdrażają metody, które uznają za najlepsze, obserwują siebie i dzieci, oraz eliminują popełniane błędy.

Odpowiedzialnym i świadomym swej roli rodzicom zależy najbardziej na wychowaniu dziecka na mądrego i odpowiedzialnego człowieka. Na początek warto sobie uświadomić, które z naszych własnych cech mogą negatywnie wpłynąć na dziecko i jak można je zmienić. Kevin Steed – psycholog kliniczny z wieloletnim doświadczeniem wskazuje na 10 błędów, które często popełniane są przez dobrych rodziców. Oto one:

1. Przekazywanie dzieciom błędnych i negatywnych przekonań

Duża część rodziców chciałaby, aby ich dzieci wszystko robiły idealnie i dopinały wszystko na tzw. ostatni guzik. Nie oceniają ich starań, które przecież nie zawsze kończą się bezapelacyjnym sukcesem. Zauważają jedynie osiągnięcia, nie zaś wysiłki. Nie dostrzegają, że często podejmowane przez dziecko starania są ogromnym wysiłkiem, który dziecko często podejmuje dla rodzica. Pochwała za włożony wysiłek podwyższa samoocenę dziecka i rodzi w nim motywację do działania oraz chęć do podejmowania wyzwać. Unikaj więc jak ognia stwierdzeń: „Musisz być we wszystkim dobry”; „Liczą się tylko efekty”; itp. Zacznij uważnie obserwować dziecko, chwal je za osiągnięcia, zauważaj i doceniaj także starania. Okazuj przy tym bezwarunkową miłość – utwierdź dziecko w przekonaniu, że kochasz je nawet wtedy, kiedy ponosi porażkę, co więcej – daj mu do zrozumienia, że może wtedy na ciebie liczyć.

Często też rodzice uczą dzieci aby byłe miłe, niekonfliktowe, chętnie bawiły się z rówieśnikami i słuchały dorosłych, co ma je przystosować do życia w społeczeństwie. Czy naprawdę tak ważne jest staranie się aby być lubianym? Nie powinno uczyć się dzieci, że muszą unikać konfliktów i zawsze być gotowe do uległości. Dzieci, które uczone są zadawalania wszystkich mają niskie poczucie własnej wartości, bardzo boleśnie przeżywają krytykę i negatywnie reagują na wszelkie opinie płynące z otoczenia. Należy więc tłumaczyć dziecku, że nie wszyscy muszą je lubić, a jeśli ktoś go nie lubi, to nie oznacza, że dziecko jest złe. Rolą rodzica jest nauczenie dziecka asertywności – słuchania argumentów i wypowiadania własnego zdania, poszanowania dla innych punktów widzenia i jednocześnie szanowania swojego stanowiska.

Kolejny problem zakorzeniony głęboko w naszej kulturze to niewłaściwe podejście do sfery emocjonalnej, poglądy w stylu – „mężczyźnie nie wypada płakać”, „płaczący mężczyzna to baba”, „kobieta powinna być opanowana”. To poważny błąd powielany przez wielu rodziców, którzy wysyłają dziecku komunikat, że okazywanie niektórych emocji jest niestosowne. Skutkiem tego jest tłumienie przez dziecko emocji, co wiąże się na dłuższą metę z problemami w okazywaniu uczuć. Zapamiętaj, że okazywanie emocji jest zupełnie naturalne, nie można w to ingerować, pozwól dziecku wyrażać otwarcie wszystkie emocje.

Poważnym błędem w kreowaniu „idealnego dziecka” jest karcenie go za popełniane błędy, np. wylanie soku – wówczas dajemy dziecku do zrozumienia, że błędów za wszelką cenę trzeba unikać. W szerszej perspektywie skutkuje to tym, że jeżeli dziecko popełni błąd to najpewniej się do niego nie przyzna. Dziecku należy pokazać, że popełnianie błędów leży w naturze człowieka, że nie popełniają ich jedynie osoby, które nic nie robią. Ucząc dziecko w ten sposób uczymy je również odpowiedzialności za swoje działania i wzbudzamy w nim wysoką samoocenę. Tylko taka droga pozwali dziecku uniknąć w przyszłości destrukcyjnego samoobwiniania się. Zamiast narzekać na dziecko i popełniane przez niego błędy należy z nim spokojnie porozmawiać o przyczynach i konsekwencjach błędu. Jednocześnie należy dziecko zapewnić, że każdy popełnia błędy, oraz, że niemal wszystkie można naprawić. Warto wskazać dziecku możliwe rozwiązania, które pomogą mu uniknąć powtórzenia błędu w przyszłości.

Często też rozpowszechniane jest błędne przekonanie, że proszenie o pomoc związane jest ze słabością i niekompetencją – problem ten dotyczy zwłaszcza mężczyzn. Tymczasem korzystanie z pomocy innych ludzi jest bardzo istotną umiejętnością, która uczy empatii oraz ułatwia życie. Oprócz nauki samodzielności i niezależności rodzice powinny zadbać, aby w domu panowała otwartość (m.in. na pytania i prośby o pomoc) oraz wspierająca atmosfera.

2. Nieświadome prowokowanie złego zachowania

Dzieci lubią znajdować się w centrum uwagi, zabiegają o akceptację i pochwały. Jeżeli są ignorowane zaczynają psocić aby zwrócić na siebie uwagę otoczenia. Rodzice często o tym zapominają, nie dostrzegają pozytywnych zachowań, zwracają swoją uwagę jedynie na zachowania nieodpowiednie, które karcą. Wówczas dziecko uczy się czegoś odwrotnego – że aby zwrócić uwagę dorosłych należy się źle zachowywać. Powoduje to pojawianie się kolejnych złych zachowań dzieci, które spotykają się ze złością i krzykiem rodziców. Wyjściem z tej sytuacji jest zwrócenie uwagi na dziecko, a zwłaszcza na jego pozytywne zachowania.

Pozytywne zachowania należy zauważać, nagradzać i pochwalać. Rodzice powinni poświęcać dziecku swój czas, słuchać go, jego potrzeb, wygospodarować czas także na wspólną zabawę. Można zaangażować także dziecko do pomocy – pozytywnych działań, które będzie można pochwalić.

 

3. Brak konsekwencji

To jeden z najpoważniejszych błędów, kiedy rodzice ustalają zasady, a potem sami ich nie przestrzegają. U przyczyn tego leży wiele czynników – m.in. miłość, brak czasu i nieuwaga. Brak konsekwencji powoduje, że dzieci przestają ufać swoim rodzicom – skoro mama coś powiedziała i nie dotrzymuje słowa, oznacza to, że nie ważne jest t co mówi. Jeżeli nie działasz konsekwentnie, nie dziw się, że dziecko nie przestrzega zasad i nie obawia się konsekwencji swoich czynów. Wbrew pozorom konsekwencja daje poczucie bezpieczeństwa, przewidywalności i kontroli, których dzieci bardzo potrzebują. Dla przykładu: jeżeli mówimy dziecku, że jak będzie rzucało zabawkami nie pójdzie na lody, a dziecko nadal rzuca zabawkami – nie idźmy na lody. Dziecko musi doświadczyć, że słowo rodzica staje się faktem. Warto jest też pamiętać, że konsekwencje nie mogą być przesadzone, powinny być dostosowane pod względem poziomu trudności i czasu trwania do wieku i etapu rozwoju dziecka.

4. Nieumiejętne słuchanie

Dzieci potrzebują być wysłuchane i zauważone, potrzebują zaangażowania wzrokowego i werbalnego rodzica. We współczesnym świecie komunikację między rodzicem a dzieckiem zakłóca nowoczesna technologia – komputery i urządzenia mobilne. Wzrok rodzica zamiast na dziecku, spoczywa niestety na ekranie. W efekcie rodzic obejmuje zupełnie nieprawidłowy styl komunikacji:

  • autorytarny – polegający na przekazywaniu oczekiwań, żądań i poleceń;
  • pouczający – objawia się zaczynaniem wypowiedzi od „powinieneś” i „musisz”;
  • obwiniający – stawia rodzica w roli wszechwiedzącego sędziego, który odpowiada na problemy dziecka w stylu a nie mówiłem…” i „gdybyś mnie słuchał…”
  • bagatelizujący – umniejsza problemy dziecka, „nie ma się czym przejmować”, „przecież nic się nie stało”, „nie panikuj”.

Kiedy rodzice rozmawiają z dzieckiem o problemie powinni poświęcić mu całą swoją uwagę – zachowywać kontakt wzrokowy i uważnie słuchać – dać do zrozumienia, że problem dziecka jest ważny dla rodzica. Rodzic nie powinien przerywać dziecku i musi pozwolić mu powiedzieć do końca o leży mu na sercu. Warto starać się unikać wskazanych wyżej tonów swoich wypowiedzi.

5. Wyręczanie dziecka

Wielu rodziców chce ochronić swoje dzieci przed porażkami i błędami. Zamiast pozwalać im na samodzielność wręczają je. Takie postępowanie opóźnia próby nauki dziecka. Problem ten pojawia się już bardzo wcześnie – rodzice aby uniknąć pobrudzenia się dziecka czy zakrztuszenia sami karmią dziecko, mimo że jest ono gotowe aby uczyć się jeść samodzielnie; ubierają je pomimo iż potrafi już samo założyć buty, bluzkę oraz spodnie; wreszcie wykonują za dziecko obowiązki aby zaoszczędzić czas lub z powodu braku cierpliwości; czasami potrafią też za dziecko wykonywać zadania do szkoły. Pomoc rodzica powinna mieć miejsce wtedy, kiedy dziecko jej oczkuje i nie powinna polegać na rozwiązaniu za dziecko problemu. Wyręczanie działa demotywująco, frustruje dziecko i zniechęca do nauki, podejmowania wyzwań i ponoszenia konsekwencji za swoje działania. Rodzic poproszony przez dziecko o pomoc powinien wspólnie z dzieckiem wypracować sposób rozwiązania problemu i pozwolić mu popełniać błędy, oczywiście o ile nie zagrażają one jego zdrowiu i życiu.

6. Brak współpracy w rodzinie

W niektórych rodzinach zaobserwować można brak atmosfery współpracy pomiędzy jej członkami; wręcz przeciwnie powstają oddzielne obozy – rodzice przeciwko dzieciom, mama i córka kontra syn i tata. W rodzinach wielopokoleniowych sytuacja jest jeszcze trudniejsza, bowiem silny wpływ na wychowanie mają dziadkowie, których poglądy często mogą różnić się od rodziców. W takich przypadkach bardzo często zdarza się, że dziadkowie podważają zdanie i tym samym autorytet rodzicom, starając się narzucić swoje zdanie. Konfliktowe sytuacje często rodzą się z rywalizacji pomiędzy rodzeństwem, której przyczyną często jest faworyzowanie jednego z dzieci przez rodziców. Efektem tych sytuacji jest zanikające poczucie bezpieczeństwa, pogłębiająca się frustracja i poczucie niesprawiedliwości. Jeżeli zaobserwujemy, że atmosfera w rodzinie staje się napięta warto zorganizować wspólne rodzinne spotkanie, na którym każdy będzie mógł powiedzieć o ewentualnych konfliktach, ich przyczynach i swoich uczuciach. Na takim spotkaniu warto prowadzić nadrzędną zasadę, że każdy ma podobne prawa, a rozwiązanie należy wypracować wspólnie.

7. Karcenie dziecka pod wpływem złości

Każdy może mieć gorszy dzień, na nie szczególnie powinni zwrócić uwagę rodzice. Kiedy rodzicowi puszczają nerwy robi zwykle rzeczy, których chwilę później żałuje – daje klapsa, krzyczy, przeklina, mówi rzeczy, których tak naprawdę żałuje. Często sprawia dziecku ogromny ból, który bardzo trudno zminimalizować i zapomnieć. Podczas zdenerwowania rodzice często też wymyślają zbyt surowe, niewykonalne wręcz kary. Rozwiązanie jest dość proste – kiedy czujemy, że puszczają nam nerwy warto poinformować, że wychodzimy na chwilę przemyśleć sprawę. W tym czasie postarajmy się ochłonąć i uspokoić, a następnie wrócić i kontynuować rozmowę.

8. Nie rób sam tego, czego zabraniasz

Dzieci nie uczą się poprzez wykłady lecz biorą przykład z rodziców, podlegają tzw. modelowaniu. Jeżeli sami nie dajemy dzieciom dobrego przykładu, nie możemy oczekiwać, że postępuje ono inaczej niż tego chcemy. Fakt jest bowiem taki, że to nasze czyny, a nie słowa mówią o nas najwięcej; dzieci natomiast jako idealni obserwatorzy świetnie wychwytują wszelkie rozbieżności. Jeżeli więc chcesz aby dziecko nie przeklinało – sam nie używaj wulgarnych słów; nie kład, jeśli chcesz aby dziecko zawsze mówiło prawdę. Pamiętaj też, że każdy popełnia błędy, nawet rodzic – nie bój się otwarcie przyznawać, że postąpiłeś źle.

9. Zbyt późne dostrzeganie trudności u problemów u dziecka

Rodzice obserwując swoje dzieci niekiedy zbyt długo lekceważą trudności i odwlekają wizytę u specjalisty; często liczą, że dany problem minie sam. Tutaj pomoże wyłącznie uważna obserwacja dziecka; interwencji specjalisty zawsze wymaga nadpobudliwość ruchowa, problemy z koncentracją, stany lękowe i depresja. Jeżeli dostrzegamy, że problem występuje u dziecka przez dłuższy czas i wyraźnie sprawia mu problem nie odwlekajmy wizyty psychologa dziecięcego.

10. Tłumienie spontaniczności i naturalnej ciekawości poznawania świata

Dzieci z natury są ciekawe świata. Rodzic powinien pozwolić dziecku na swobodę, powinien pielęgnować w dziecku chęć odkrywania tego co nowe i ekscytujące, cierpliwie odpowiadać na pytania, nauczyć dziecko śmiania się z samego siebie i doceniania ile radości wnosi nasze życie. Unikajmy stwierdzeń takich jak nie kręć się”, „siedź spokojnie”, „skończ już te pytania”.

Korzyści płynące z bycia dwujęzycznym

Posłuchaj naszych podcastów:

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię