Boże Ciało – święto czy herezja?

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa znane jako „Boże Ciało” obchodzone jest w Polsce od średniowiecza.

Chociaż obecnie uznawane jest powszechnie za jedno z najważniejszych świąt katolickich, przed wiekami, na początku swojego istnienia uznane było za herezję.

Początek obrzędów związanych z „Bożym Ciałem” sięga XIII wieku. W 1215 roku na Soborze Luterańskim IV przyjęto dogmat (prawdę wiary) dotyczący transsubstancjacji, czyli przemiany chleba i wina w ciało i krew Jezusa Chrystusa za zachowaniem ich naturalnych właściwości, takich jak wygląd, smak, forma, itd. Pogląd ten przyjęto pod silnym wpływem filozofii greckiej oraz scholastycznej tradycji na teologię Kościoła zachodniego. Wraz z ogłoszeniem dogmatu wzrastało zainteresowanie Eucharystią, która odtąd przestałą być zwyczajnym elementem liturgii, a zaczęła być postrzegana jako trwała obecność Jezusa Chrystusa w Kościele na Ziemi. Początkowo święto eucharystyczne przypadało na Wielki Czwartek, czyli dzień, w którym zgodnie z tradycją Chrystus po raz pierwszy dokonał przemieniania chleba i wina w swoje Ciało i Krew.

Boże Ciało jako herezja

Powodem ustanowienia osobnego i niezależnego od Triduum Paschalnego święta Ciała i Krwi Chrystusa były objawienia, których doznała przeorysza zgromadzenia sióstr augustianek w Mont Cornillion niedaleko Liege – św. Julianna z Cornillon. Pierwszego objawienia doświadczyć miała jako 16-letnia dziewczyna, wówczas było ono dla niej zbyt mgliste i niezrozumiałe. Kilkanaście lat później, zgodnie z przekazami hagiograficznymi, w 1245 roku doświadczyła kolejnej wizji, w której ukazał się jej sam Jezus Chrystus domagający się ustanowienia święta Eucharystii na pierwszy czwartek po święcie Trójcy Przenajświętszej. Nowe święto miało mieć w przeciwieństwie do podniosłej atmosfery wielkiego Czwartku, charakter radosny i dziękczynny.

Julianna o swoich objawieniach opowiedzieć miała błogosławionej Ewie z Liege – pustelniczce, która żyła pod rygorem rekluzji – kontaktowała się ze światem zewnętrznym jedynie przez okienko lub kratę. Zakonnica opowiedziała również o swoich doświadczeniach augustiance Izabeli Z Mont Cornillion. Informacja o rzekomych objawieniach dotarła dość szybko do ówczesnego biskupa Liege – Roberta z Thourotte, który polecił zbadać sprawę lokalnym teologom. Komisja teologiczna wydała pozytywny werdykt, uznając objawienia Julianny za zgodne z nauką Kościoła. W 1246 roku z inicjatywy biskupa Roberta miała miejsce pierwsza procesja eucharystyczna w dzień wskazany w objawieniach. Niestety, tego samego roku przychylny nowemu świętu biskup zmarł a w kościelnych kręgach pojawiły się poważne wątpliwości co do objawień jakich doświadczyła Julietta i pracy powołanej wcześniej komisji. Wobec Julianny zaczęto wysuwać oskarżenia o herezję, a decyzję biskupa o wprowadzeniu święta Bożego Ciała uznano za byt szybką i pochopną. Wszystko to spowodowało, że święto odeszło w niepamięć.

 

Boże Ciało świętem kościelnym

Pod wpływem wysuwanych oskarżeń, św. Julianna zdecydowała się na opuszczenie Mont Cornillon. Po kilkuletniej tułaczce po okolicznych klasztorach zmarła w 1258 roku w Fosses La Ville. Kwestia jej objawień nie została jednak do końca zapomniana. Za namową błogosławionej Ewy z Liege, sprawą zajął się lokalny archidiakon Jakub Pantaléon z Troyes. Okazało się, że Ewa świetnie dobrała powiernika, Jakub został później biskupem Verdun, później patriarchą Jerozolimy, aż wreszcie w 1261 roku papieżem, wówczas przyjął imię Urbana IV. W czasie pełnienia godności kościelnych Jakub wielokrotnie podnosił kwestę kultu Bożego Ciała i Krwi, jasno uznając wszelkie oskarżenia wysuwane pod adresem św. Julianny za nieprawdziwe i niesłuszne.

Do uznania święta Bożego Ciała za święto okołokościelne, Urbana IV skłonił cud eucharystyczny, który miał miejsce w Bolsenie (Środkowe Włochy) w 1263 roku. Wówczas, podczas jednej z Mszy, w czasie przemiany Ciała i Krwi Chrystusa, kapłan zauważył, że z konsekrowanej hostii, zaczęły spadać krople krwi, wprost na lezący na ołtarzu korporał. Poplamiona krwią chusta została niezwłocznie przesłana papieżowi, który wówczas przebywał w Orvieto (Umbria). Urban IV uznał chustę za relikwię i umieścił ją w tutejszej katedrze, wykorzystał również zafascynowanie cudem do starań uznanie święta Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa za obowiązujące dla całego Kościoła katolickiego.

Papież polecił ułożenie oficjalnej liturgii i tekstów, które miały być używane w czasie święta – stworzył je sam św. Tomasz z Akwinu, który ułożył na tę okazję jeden z najpiękniejszych kościelnych hymnów „Pange lingua”. 11 sierpnia 1264 roku papież Urban IV wydał i ogłosił bullę „Transiturus de hoc mundo”, na mocy której Boże Ciało stało się oficjalnym świętem dla całego Kościoła. Los ponownie jednak chciał inaczej. W październiku tego samego roku papież zmarł, a o nowo ogłoszonym święcie ponownie szybko zapomniano. W 1314 roku przypomniał o nim papież Klemens V. Uroczystość Bożego Ciała ponownie zatwierdził kolejny papież – Jan XXII, który włączył bullę Urbana IV do zbioru praw kanonicznych i nadał jej obowiązująca moc. W 1389 roku, papież Urban VI zaliczył uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w poczet głównych świąt Kościoła Katolickiego.

Wkrótce po tym wydarzeniu Boże Ciało jako święto przyjęło się na terenie Francji, Niemiec i Włoch, gdzie kształtowały się pierwsze tradycje związane z jego obchodzeniem. W kościołach niemieckich powstał na ten przykład zwyczaj uroczystych procesji do czterech ołtarzy i odczytywania przy nich ewangelii nawiązujących do tematyki święta. Brzmi znajomo? I słusznie – polska tradycja obchodzenia „Bożego Ciała” zaczerpnięta została właśnie z Niemiec. W Polsce Boże Ciało obchodzono od 1320 roku, wówczas biskup krakowski Nankier ustanowił je dla diecezji krakowskiej. Za święto obowiązujące we wszystkich polskich diecezjach, Boże Ciało zostało uznane dopiero w 1420 roku przez synod gnieźnieński.

Boże Ciało przypadające w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej jest świętem ruchomym i jednym z najważniejszych świąt w Kościele Katolickim, zgodnie z wolą Chrystusa objawioną w wizjach stanowi wyrażenie wiary w to, że w czasie liturgii wino i chleb przemieniają się w Krew i Ciało Jezusa Chrystusa. Wierni mają tego dnia obowiązek uczestnictwa w Mszy Świętej, nie ma jednak obowiązku uczestnictwa w procesji.

20. rocznica kanonizacji Ojca Pio – włoskiego kapucyna, stygmatyka i mistyka

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię