Shinrin-yoku – terapia naturą

W ostatnich latach tęsknota za naturą przejawia się coraz bardziej wyraźnie w kulturze europejskiej. Nic dziwnego, że do świata zachodniego zawędrowały także japońskie kąpiele w naturze, czyli Shinrin-yoku.

Wystarczy kilka chwil w lesie, parku, czy na łące, żeby podładować akumulatory i dostarczyć organizmowi niezbędnej dawki energii. Jak powinien przebiegać taki seans?

Shinrin-yoku  w dosłownym tłumaczeniu oznacza leśną kąpiel. Może ona przypominać zwykły spacer, jednak różni się od niego pewnymi istotnymi szczegółami. Ta stosunkowo młoda metoda miała być remedium na przepracowanie Japończyków i zapewnienie skutecznego relaksu. Leśna kąpiel to spacer, czy przebywanie wsród natury i chłonięcie jej wszystkimi zmysłami – czyli forma aktywnej medytacji, doskonale znana przyrodnikom w każdym zakątku globu.

Jednak, to co wydaje się codziennością dla osób żyjących blisko natury, dla mieszczuchów może okazać się wybawieniem. W trakcie Shinrin-yoku należy się w otoczenie wtopić, stać się jego częścią. Czuć zapachy, słyszeć dźwięki, widzieć najdrobniejsze szczegóły i uwrażliwić dotyk na zmienność faktur i temperatury.

Kąpiele leśne stały się obiektem badań naukowych. W roku 2004 uczeni przyjrzeli się ich efektom, badając osoby zarówno z nich korzystające, jak i grupę kontrolną, która nie zażywała Shinrin-yoku. Efekty okazały się wymierne. Wykazały wyraźne obniżenie poziomu hormonów stresu, a w efekcie:

• obniżenie ciśnienia
• lepszą jakość snu
• złagodzenie objawów nerwicy i depresji
• zmniejszenie poziomu lęku
• poprawę odporności
• wyostrzenie zmysłów

 

Osoby chcące zażywać kąpieli leśnych muszą pozostawić z dala wszelki sprzęt elektroniczny i inne rozpraszacze. Iść trzeba bardzo wolnym tempem, chłonąć otoczenie wszystkimi zmysłami. Wskazane jest chodzenie boso i dotykanie, z uwagą i delikatnością, mijanych drzew, czy kamieni. Takie spacery połączone z medytacją praktykować można także w miejskich parkach, choć tam są one nieco trudniejsze do przeprowadzenia. Jednak zawsze przyniosą korzyści, jakie czerpie się z kontaktu z naturą.

Automasaż – ulga we wzmożonym napięciu

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię