Słownik polsko-polski, czyli „brejkam wszystkie rule”!

Juliusz Słowacki miał rację. Ba, był nawet jasnowidzem. Miał ułatwione zadanie – nie musiał kombinować, naginać zasad, wymyślać nowych, kluczyć, drążyć i udowadniać. Bo językiem polskim posługiwał się po mistrzowsku. A za ocean nosa nigdy nie wyścibił. Cały czas podkreślał, że „chodzi mi o to, aby język giętki, powiedział wszystko, co pomyśli głowa”. „Ponglish” nie … Czytaj dalej Słownik polsko-polski, czyli „brejkam wszystkie rule”!