Taniec na Tęczy – medytacja z wprowadzeniem



”Znów mi się nie udało” – czujesz narastający pod czaszką krzyk, a w sercu kiełkującą rozpacz. „Dlaczego ja?!” – w poczuciu niesprawiedliwości i krzywdzącego Cię losu zaczynasz odczuwać bunt przeciwko życiu, które tak Cię krzywdzi, Wszechświatowi, rodzinie, osobom, które uważasz za swoich dręczycieli.

Chyba każde z nas zna takie uczucie, przeżyło podobne chwile. Wiele osób w takich momentach szuka ukojenia w naturze. Idzie na spacer do lasu, czy parku, głaszcze kota, lub psa, albo karmi rybki w akwarium podziwiając ich podwodny świat, a czasem … zazdroszcząc ciszy, spokoju i rybiej (pozornej) obojętności.
Nic dziwnego. Wszak moce Natury od wieków znane były najwcześniejszym nawet cywilizacjom, a i w dzisiejszym, zabieganym świecie coraz częściej do nich wracamy. Wzrastająca popularność medycyny naturalnej, czy animaloterapii świadczą o przebudzeniu ludzkości i wracaniu do korzeni.
 Po wiekach prób aroganckiego oderwania się naszego gatunku od źródła, znów zauważamy, że przecież … jesteśmy częścią przyrody. Kogóż nie wzrusza piękno kwiatów, śpiew słowika w majowych bzach? Kto nie uspokaja się czując na twarzy bryzę i słuchając szumu morza, czy szemrzącego potoku?

 

Wyraźny jest też wpływ barw natury na ludzką psychikę i ciało.
Zieleń uspokaja, odpręża, obniża ciśnienie krwi i reguluje krążenie. Jednak uwaga! Tylko czyste odmiany maja takie działanie. Zielenie zgniłe, z domieszką brązów działają przygnębiająco.
Podobnie rzecz ma się z błękitem, chłodną barwą czystej wody, lub letniego nieba.

W ostatnich latach obserwuje się też wzmożoną migrację mieszkańców miast na tereny wiejskie i podmiejskie. Wzrasta popularność „wczasów pod gruszą”, kupowania siedlisk, jako wakacyjnych domków, z perspektywą przeprowadzki, kiedy przestają nas trzymać w mieście obowiązki zawodowe. Wszystko to jest przejawem ogromnej tęsknoty za Matką Naturą, podświadomej potrzeby odzyskania tego, od czego sami, jako ludzkość, odgrodziliśmy się betonem i szkłem.

Z ulgą zrzucamy obuwie wchodząc na czysty piasek plaży, czy świeżą trawę pachnącej łąki. Stopami czujemy puls Ziemi, całymi sobą chłoniemy czyste, świeże powietrze, pozwalając, by wszystkie troski, smutki i zabieganie dnia codziennego spłynęły z nas i zniknęły w niebycie. Po urlopie wracamy łagodniejsi, odświeżeni, bardziej życzliwi dla siebie i dla bliźnich.
Niestety po jakimś czasie często znów pozwalamy sie ogarnąć stresom, zapominamy o tym, co mamy pod ręką i całkiem za darmo.  O naturze, która jak czuła matka zawsze przygarnia swoje, nawet najbardziej zbłąkane dzieci.

Kiedy czujesz, że zmęczenie i stresy nie pozwalają Ci cieszyć się życiem, kiedy zagubiło się Twoje źródełko wewnętrznego szczęścia, pamiętaj, że jesteś dzieckiem natury i że zawsze możesz szukać w niej ukojenia. Podlej kwiatek na parapecie, spójrz na niego z czułością, jak na część siebie. Pogłaszcz zwierzaka, spójrz na niego jak na równą sobie istotę. Inną, lecz nie gorszą. Czujesz się już trochę lepiej? Wspaniale!  Kiedy znajdziesz chwilę czasu, usiądź wygodnie, lub połóż się tak, żeby Twój kręgosłup był wyprostowany. Możesz włączyć muzykę, która pomoże Ci się wyciszyć i zrelaksować.

 

Zamknij oczy i pozwól myślom płynąć swobodnie. Kiedy ucichnie zgiełk w Twojej głowie rozejrzyj się. Jesteś na najpiękniejszej polanie, jaką możesz sobie wyobrazić. Czujesz żywiczny zapach lasu pomieszany z delikatną wonią kwiatów. Jest ciepło. Twoją skórę delikatnie muska lekki, ciepły wietrzyk.…
O … widzisz? Tam, za tą piękną, starą sosną rosnącą na skraju polany coś Ci mignęło. Idziesz tam. Pod stopami czujesz miękką trawę i mech. Dłonią dotykasz wielkiej sosny, czujesz jej gładko – szorstką korę, czujesz, że jest Ci przyjazna. Spoglądasz w górę, ze zdumieniem zauważasz, że porusza gałęziami. Czujesz jak Cię przyzywa. Nie zastanawiając się, wtulasz się w potężny pień, jak dziecko tulące się do matki. Otacza Cię magia drzewa, jego mądrość i spokój,. Czujesz jak wzrasta Twoja wewnętrzna siła, jak rośniesz wraz z sosną, jak zakorzeniasz się mocno wraz z nią. Czujesz jej głęboko oczyszczającą Moc.

Narasta w Tobie radość i wdzięczność za wszystko czego doświadczasz. Wiesz już, że wszystko co Cię spotyka dzieje się nie Tobie, lecz dla Ciebie, żeby Twoja dusza mogła się rozwijać. Czujesz przepełniającą Cię miłość. Kiedy wszystkie emocje, które są dla Ciebie dokuczliwe odpłyną, dziękujesz sośnie z czułością. Wiesz, że zawsze możesz do niej wrócić, bo jest w Tobie, jest częścią Ciebie, a Ty jesteś częścią niej .. Jesteście jednością.

Idziesz dalej, w kierunku tego, co Cię tak zaintrygowało na początku. Tuż za pięknym drzewem, które dało Ci ukojenie, spośród mchów, połyskuje leśne oczko o wodzie srebrzystej jak rtęć. Zanurzasz się w nim czując jak oczyszcza Cię ze wszystkiego co Cię obciąża. Lekko i z łatwością pozbywasz się wszystkiego co Ci niepotrzebne, a srebrna woda jeziorka zmywa z Ciebie resztki trosk, zmęczenia i zwątpienia. Choć nie rozumiesz jak to się dzieje, czujesz jak srebrzysta woda Cię przenika, aż w końcu stajecie się jednym. Rozpływasz się w niej, nadal zachowując świadomość swojej odrębności, ale zyskując zupełnie nowe poczucie bycia częścią otoczenia. Integralną i niepodzielną. Pływasz tak długo jak chcesz, rozkoszując się, tworząc wiry, muskając wodne rośliny. Kiedy uznasz, że masz dosyć, znów przybierasz formę swojego ciała tak, jakbyś zakładał dobrze sobie znane ubranie. Z poczuciem świeżości i radości postanawiasz iść dalej, ku tęczy, która rozciąga się jak wielobarwna wstęga, tuż, tuż..…

Śmiejąc się beztrosko jak dziecko wbiegasz na nią i zaczynasz tańczyć. Tańczyć lekko, radośnie, jak motyl nad rozgrzaną słońcem letnią łąką. Tańczysz dziękując za życie, za szczęście, które nosisz w sobie, za nową ścieżkę właśnie odkrytą. Za Matkę Ziemię, która zawsze da Ci wszystko, czego potrzebujesz. Czujesz wdzięczność za wszystko, za każdy dzień, każdą chwilę,. Każde doświadczenie, bo teraz już wiesz, że wszystkie miały sens i głębokie znaczenie i że żadne z nich nie było przypadkowe.
To Twój Taniec na Tęczy. Możesz go powtarzać tak często jak potrzebujesz. Jest Twój i nikt i nic nie może Ci go odebrać.

70 rzeczy za które warto być wdzięcznym

Posłuchaj podcastów: 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię