Wybuch w Bejrucie. Polska wysyła pomoc

fot: Twitter:@Umairkhanoffic6

Wczoraj w stolicy Libanu doszło do potężnej eksplozji saletry amonowej, składowanej w tamtejszym porcie. Według najnowszych informacji zginęło 135 osób, a około pięciu tysięcy zostało rannych.

Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ nadal trwa akcja poszukiwawcza. Pod gruzami zawalonych budynków mogą znajdować się jeszcze ludzie. Szacuję się, że 300 tysięcy osób zostało bez dachu nad głową.

W drodze do Libanu jest samolot z pomocą z Polski. Oprócz sprzętu medycznego i leków do Bejrutu z Polski poleciało 39 ratowników grupy poszukiwawczo-ratowniczej, 4 ratowników chemicznych i cztery psy. Razem z nimi pracować będzie także jedenastu medyków.Komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, nadbrygadier Andrzej Bartkowiak powiedział, że zadaniem udających się dziś z misją do Bejrutu polskich strażaków będzie ratowanie ludzi uwięzionych pod gruzami po wczorajszym wybuchu.

Z pomocą jadą najlepsi specjaliści, między innymi grupa ratowników chemicznych, mających zabezpieczać teren wybuchu. Polscy ratownicy chemiczni na miejscu mogą także służyć radą, jak opanować sytuację pod względem chemicznym i jak zneutralizować zagrożenie.

 

Andrzej Bartkowiak zaznaczył, że po raz pierwszy w historii Państwowej Straży Pożarnej grupa chemików wyjeżdża poza granice Polski, żeby pomagać w akcji ratowniczej. Zespół jest przygotowany na siedem dni akcji non-stop. „Potem będziemy myśleli o ewentualnej podmianie ludzi, jeżeli będzie taka potrzeba oraz o dowiezieniu dodatkowego sprzętu” – dodał Andrzej Bartkowiak.

Wysyłane są również antybiotyki, leki przeciwbólowe, opatrunki i sprzęt do budowy szpitali polowych. To w sumie 29 palet. Wartość całego transportu przekracza pół miliona złotych .W pomoc dla Libańczyków włączyły się także polskie organizacje pomocowe.
Organizacje z Polski rozpoczęły zbiórkę pieniędzy na rzecz Libańczyków.

AL

źródło: IAR,Twitter:@Umairkhanoffic6

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię