Awaria światowych portali internetowych takich jak Amazon, Hulu, HBO

Z powodu awarii globalnej sieci dostarczania treści online przez około godzinę nie działały wielkie portale internetowe.

Chodzi między innymi o strony brytyjskiego czy amerykańskiego rządu, telewizji BBC, dziennika Guardian, a także międzynarodowych serwisów Amazon i Reddit oraz serwisów streamingowych Twitch i Hulu.

Wygląda na to, że wiele z zaatakowanych witryn zostało przywróconych po niecałej godzinie. Awaria była związana z Fastly, dostawcą usług przetwarzania w chmurze, z których korzysta wiele firm w celu poprawy szybkości i niezawodności ich stron internetowych. Przedstawiciele Fastly poinformowali na swojej stronie internetowej, że problem został zidentyfikowany i że wprowadzono korektę.

Czytaj również: 10 produktów, które pozwolą ci wrócić do dobrej formy

Fastly działa na technologii znanej jako sieć dostarczania treści, która jest wysoce rozproszoną siecią serwerów wykorzystywaną do zmniejszania odległości między serwerem a użytkownikiem i zwiększania szybkości ładowania strony internetowej.

Uważa się, że technologia ta poprawia niezawodność, ponieważ dostarcza witrynę internetową do wielu lokalizacji, a nie zależy od centralnego centrum danych.

Powszechne przerwy w dostępie do Internetu są dziś mniej powszechne niż lata temu, ponieważ Google i inne duże firmy technologiczne opracowują połączone ze sobą centra danych, które poprawiają wydajność, ale w ciągu ostatniego roku miało miejsce wiele incydentów.

W grudniu usługi Google, w tym Gmail, Mapy i YouTube, uległy awarii na około godzinę. Firma przypisała problem „awarii systemu uwierzytelniania”. W styczniu natomiast Slack, popularna platforma do przesyłania wiadomości w miejscu pracy, używana przez miliony ludzi na całym świecie, doświadczyła poważnych zakłóceń, przez które użytkownicy nie mogli wysyłać wiadomości, wykonywać połączeń ani logować się do usługi.

Ciekawostki: Odpocznij w Polsce. Slow life nad Wisłą

Awarie, takie jak ta w której wiele dotkniętych witryn należało do serwisów informacyjnych, często uderzają w firmy z tego samego sektora, ponieważ korzystają one z tych samych usług stron trzecich, powiedziała Marie Vasek, wykładowca bezpieczeństwa informacji w University College London.

„Jedną z rzeczy, które pokazuje awaria jest to, że chociaż internet jest czymś, o czym chcielibyśmy myśleć jako bardzo scentralizowana rzecz, tak naprawdę po prostu nie jest” – powiedziała Vasek . „Wszystkie witryny które ucierpiały w wyniku awarii tak naprawdę zależały od usług jednej firmy – w rezultacie niewielkie zakłócenia spowodowały tak wielce nieproporcjonalny efekt”

Problemy odnotowano na wyspach Brytyjskich, ale także w części USA i Nowej Zelandii. Jednak użytkownicy z części innych krajów, m.in. z Polski, mogli cały czas wchodzić na strony, na których wystąpiła awaria.

IAR/ZSS

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię