Więzienie dla dwóch Amerykanów za wspieranie byłego szefa Nissana

0
199

Sąd w Japonii skazał Amerykanów – ojca i syna – za pomaganie byłemu szefowi Nissana Carlosowi Ghosnowi w ucieczce z kraju. Ojciec Michael Taylor – były agent amerykańskich sił specjalnych – spędzi w więzieniu dwa lata, a jego syn 20 miesięcy.

Carlos Gnosn w listopadzie 2018 roku został aresztowany na lotnisku Haneda pod zarzutem niewłaściwego postępowania finansowego. W areszcie w Tokio spędził ponad 3 miesiące, po czym w marcu 2019 roku został zwolniony po wpłaceniu kaucji w wysokości 1 miliarda jenów – prawie 9 milionów dolarów.

Czytaj również: Wszystko co musisz wiedzieć na temat portfeli kryptowalut

Na początku kwietnia 2019 roku został ponownie aresztowany pod tym samym zarzutem, jednak pod koniec tego miesiąca wyszedł na wolność po ponownym wpłaceniu kaucji. Taylorowie w grudniu 2019 roku pomogli Carlosowi Ghosnowi przedostać się do Libanu. Wywieźli go z kraju w dużej skrzyni, dzięki czemu ominęli kontrolę na lotnisku. Do Libanu dotarli przez Turcję – prywatnym odrzutowcem.

Wybór Libanu był nieprzypadkowy – kraj ten nie ma umowy ekstradycyjnej z Japonią, dzięki czemu były szef Nissana pozostaje nieuchwytny dla japońskiego wymiaru sprawiedliwości. W maju w charakterze świadka przesłuchali go francuscy śledczy.

Zobacz: 14 rzeczy ważniejszych od pieniędzy

Ojciec i syn przyznali się do zarzutów. Za pomoc w ucieczce Carlosa Ghosna skazani zostali także piloci i pracownik tureckiej, prywatnej linii lotniczej. W sprawie podejrzany jest także trzeci mężczyzna – George Antoine Zayek, który nie został jeszcze zatrzymany.
Według prokuratury rodzina Ghosnów zapłaciła Taylorom ponad 860 tysięcy dolarów za przygotowanie i koszty logistyczne oraz 500 tysięcy dolarów w kryptowalutach na honoraria dla prawników

Carlos Ghosn odpiera zarzuty dotyczące wykroczeń finansowych. Argumentuje, że zostały one spreparowane przez urzędników Nissana, którzy byli przeciwni dalszej integracji firmy z francuskim Renault. Potentat przekazał, że uciekł z Japonii, gdyż nie wierzył w uczciwy proces. Z kolei nie chce udać się do Francji, gdyż obawia się ekstradycji do Tokio. Władze libańskie zapowiedziały, że proces odbędzie się w tym kraju.

Wyższe podatki dla najbogatszych? SONDA

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię