Chiny oskarżają USA o podsycanie napięć.

W czwartek nad ranem Rosja zdecydowała się zaatakować Ukrainę, rozkaz ataku wydał prezydent Federacji Rosyjskiej – Władimir Putin.

W całym kraju dochodzi do eksplozji spowodowanych ostrzałem, atakowane są lotniska, infrastruktura wojskowa oraz obiekty cywilne. Rosyjskie wojsk przekroczyły wschodnie, południowe i północne granice kraju.

Po rosyjskim ataku na Ukrainę rzeczniczka chińskiego MSZ Hu Chynying oznajmiła, że Rosja jest niepodległym krajem i może sama podejmować decyzje w oparciu o swoje własne interesy. Sprzeciwiła się również nazywaniu rosyjskich działań na Ukrainie „inwazją”, oskarżyła USA o podsycanie napięć.

Rzeczniczka wezwała społeczność międzynarodową do powściągliwości, wyraziła nadzieję że „uzasadnione obawy o bezpieczeństwo”. Już wcześniej chińska dyplomacja wielokrotnie oceniła, że Rosja ma słuszne i „uzasadnione obawy” związane z NATO.

Zdaniem rzeczniczki wszystkie kraje powinny wspólnie stać na straży globalnego bezpieczeństwa energetycznego – w ten sposób odpowiedziała na pytanie czy Chiny zamierzają uruchomić rezerwy paliwowe po rosyjskim ataku na Ukrainę, który doprowadził do wzrostu cen ropy.

Oficjalna chińska agencja prasowa Xinhua poinformowała w czwartek o rozpoczęciu przez Rosję „specjalnej operacji” w Donbasie oraz o odgłosach wybuchów słyszanych w Kijowie. Przekazała także zapewnienia prezydenta Rosji – Władimira Putina, że zamiarem Rosji nie jest okupacja Ukrainy. Bez słowa komentarza pozostawiono telewizyjne wystąpienie Putina, w którym utrzymywał, że przez 30 lat próbował dojść do porozumienia w sprawie powstrzymania ekspansji NATO na wschód ale ciągle był tylko „oszukiwany, naciskany i szantażowany”. Ogólnikowo traktowane są argumenty podnoszone przez stronę ukraińską. Ambasador ChRl pry ONZ – Zhang Juna wezwał wszystkie strony do deeskalacji.

Polska pomoc dla Ukrainy

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię