Czy sposób otwierania drzwi wpływa na finanse?

Zadane pytanie brzmi nieco dziwnie, bo niby jaki wpływ na moje pieniądze ma to jak otwieramy drzwi, prawda? Sprawa nie jest tak oczywista jak się wydaje. Od razu zaznaczamy, że jakikolwiek sposób otwarcia drzwi niestety nie doda nam pieniędzy. Ale do rzeczy:

Ile razy zdarzyło ci się, że jakiś rowerzysta blokował ci drogę pomimo, że miał ścieżkę rowerową? Albo w jakiś sposób wymusił pierwszeństwo? No właśnie, kierowcy niezbyt lubią rowerzystów i zapewne z wzajemnością. Jednak do czego zmierzamy?

Do metody „Dutch reach” co możemy przetłumaczyć jako „holenderski zasięg”. Nic ci to nie mówi? Szczerze mówiąc pewnie dla większości z nas jest to jakaś czarna magia a okazuje się, że to całkiem proste.

Holendrzy stosują tą zasadę od dawna. Polega ona na otwieraniu drzwi ręką, która znajduję się bliżej środka auta. Dlaczego tak, skoro nie jest to ani najszybszy ani najwygodniejszy sposób? Chodzi o bezpieczeństwo. Ruch bliższą dłonią jest praktycznie odruchowy i często wykonywany na przykład podczas rozmowy. A co się stanie jeżeli użyjemy ręki z drugiej strony? Obrócimy się i zobaczymy czy nic nie nadjeżdża, np. rozpędzony rowerzysta. A co ma do rzeczy rowerzysta i pieniądze?

 

Wyobraź sobie, że taki rozpędzony rower uderza w twoje drzwi. W takim wypadku twoje drzwi raczej będą nadawać się do wymiany a to może zaboleć po kieszeni a przecież można tego uniknąć. A teraz pomyśl, że rowerzyście coś się stało? Bolące sumienie to jedno, ale zastanów się kto poniesie odpowiedzialność za taki wypadek?

W niektórych państwach są już mandaty, np. w Wielkiej Brytanii takie otworzenie drzwi niewłaściwą ręką może kosztować nawet tysiąc funtów. A to już może zaboleć, prawda?

Dlatego uważajmy na siebie wzajemnie, byśmy mogli czuć się bezpiecznie na drodze, to naprawdę ważne.

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię