W Bostonie podpalono skrzynkę wyborczą. Sprawę przejęło FBI

0
137

Agenci Federalnego Biura Śledczego prowadzą dochodzenie w sprawie podpalenia skrzynki wyborczej do głosowania korespondencyjnego tzw. drop box do którego doszło w Bostonie.

Do zdarzenia doszło w niedziele nad ranem na Copley Square przy 700 Boylston Street ok. 4 nad ranem, poinformowała straż pożarna.

W następstwie zaprószenia ognia oraz akcji gaśniczej całkowitemu zniszczeniu uległo 10 z 35 kart wyborczych poinformowały władze wyborcze Bostonu, biuro Sekretarza Stanowego Williama Galvina oraz burmistrza Martyego Walsha.

„To atak na demokracje. Ktokolwiek się dopuścił tego haniebnego czynu zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej” powiedział William Galvin.

Warto dodać, że do ostatniej soboty we wczesnym głosowaniu w stanie Massachusetts zagłosowało już ponad 2 miliony ludzi. To 34 % wszystkich zarejestrowanych w tym stanie wyborców.

JR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię